Książulo dał im „Muala”, a teraz lokal zdejmuje naklejkę. Poszło o mrożoną pizzę

Książulo od kilku dni mierzy się z falą komentarzy po premierze własnej mrożonej pizzy. Teraz do krytyki dołączył lokal, który wcześniej otrzymał od youtubera charakterystyczną naklejkę „Muala”. Właściciele zdecydowali się ją usunąć. Padły mocne słowa.

4 minut czytania
Książulo dał im „Muala”, a teraz lokal zdejmuje naklejkę. Poszło o mrożoną pizzę
instagram.com/ksiazulo
← Powrót na niezalezna.pl
Książulo dał im „Muala”, a teraz lokal zdejmuje naklejkę. Poszło o mrożoną pizzę

Książulo, czyli Szymon Nyczke, przez lata zbudował swoją rozpoznawalność na recenzowaniu restauracji, barów i ulicznych punktów gastronomicznych. Charakterystyczna naklejka „Muala” stała się symbolem pozytywnej oceny lokalu przez twórcę. Teraz okazuje się, że jedno z miejsc, które otrzymały wyróżnienie, postanowiło się z nim rozstać. Powodem jest nowy biznes influencera.

Chodzi o Muala Pizza, czyli mrożoną pizzę sygnowaną nazwiskiem Książula. Produkt trafił do szerokiej sprzedaży, a w ofercie znalazły się dwa warianty: pepperoni oraz cheddar z jalapeño.

(nie)Wszystkie twarze Moniki Piątkowskiej. Była już prawie wszędzie, teraz chce rządzić Krakowem
„Dzień dobry pani Moniko, jakie pani ma poglądy?” „Wszystkie”. Ten żart krąży po sieci od kilku dni i trudno się dziwić. Monika Piątkowska, kandydatka KO i PSL na prezydenta Krakowa, zaliczyła w swojej karierze więcej partii niż niejeden polityk przez całe życie. Góralka z urodzenia, krakowianka z sentymentu, mieszkanka podwarszawskiego osiedla z wyboru. Kim naprawdę jest kobieta, która 11 października może przejąć władzę w Krakowie?

Lokal nie chce już naklejki Książula

Decyzja youtubera wywołała sporo emocji wśród jego odbiorców. Część internautów zarzuca mu, że wejście w sprzedaż przemysłowej mrożonej pizzy nie pasuje do wizerunku twórcy, który zdobył popularność dzięki niezależnym recenzjom gastronomii.

Teraz swoją decyzję podjęli również właściciele jednego z lokali wyróżnionych przez Książula. Naklejka „Muala” została zdjęta z szyby.

Właściciele podkreślili przy tym, że nie chodzi o brak szacunku do samego youtubera. Ich zdaniem zmieniło się jednak znaczenie symbolu.

„Szacunek dla Książula, ale dla nas ten symbol stracił dawne znaczenie”

– przekazali.

To właśnie ten gest stał się kolejnym elementem internetowej dyskusji wokół nowego przedsięwzięcia influencera.

Czy po rozstaniu z Fagatą serce Piotra Lizakowskiego jest zajęte? Odpowiedział przed naszą kamerą
Piotr „Lizak” Lizakowski nie zamierza na siłę szukać nowej miłości. W rozmowie z BlaskOnline zawodnik i influencer został zapytany przez naszą reporterkę, czy jest obecnie gotowy na związek. Jego odpowiedź może zaskoczyć. 27-latek przyznał, że choć zdaje sobie sprawę, że „czas by było się ustatkować”, na razie nie chce podporządkowywać życia drugiej osobie.

„Sprzedał się”? Książulo odpowiada

Sam Książulo zdaje sobie sprawę z krytyki. W najnowszym nagraniu odniósł się do zarzutów, że poprzez produkcję własnej pizzy miał odejść od zasad, które wcześniej przyświecały jego działalności.

Twórca zdecydowanie odrzuca takie podejście. Tłumaczy, że jego zdaniem czym innym jest stworzenie własnego produktu, a czym innym przyjmowanie pieniędzy za pozytywną recenzję.

„Uważam, że sprzedanie się byłoby wtedy, kiedy recenzowałbym coś za pieniądze”

– stwierdził.

Książulo przekonuje również, że nad pizzą pracował przez ponad rok. W projekcie miał skupiać się m.in. na składnikach, cieście oraz jego konsystencji.

Influencer nie udaje, że to zdrowy produkt

Książulo odniósł się także do zarzutów dotyczących składu pizzy. W tym przypadku nie próbuje przedstawiać swojego produktu jako zdrowej alternatywy. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że jego założeniem było stworzenie typowego fast foodu.

Halle Berry oskarżana o duszenie syna. Aktorka walczy o kontakty z dzieckiem
Halle Berry ponownie zwróciła się do sądu w sprawie opieki nad synem. Aktorka chce powrotu do wcześniejszego modelu wspólnej opieki i przekonuje, że pobyty 13-letniego Maceo u ojca mają negatywnie wpływać na jego zachowanie oraz relację z matką. To kolejna odsłona ostrego konfliktu z Olivierem Martinezem.
„To miała być tłusta buła zalana serem i innymi dodatkami. To nie jest zdrowe jedzenie. To jest fast food, który najlepiej byłoby jeść raz na jakiś czas”

– mówił.

Twórca zaznaczył też, że nie jest dietetykiem i nigdy nie budował swojego wizerunku wokół zdrowego odżywiania. Jego zdaniem liczył się przede wszystkim smak.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze