Meryl Streep była gotowa na emeryturę. Wtedy przyszła rola, która zmieniła wszystko

Stworzona przez Meryl Streep postać Mirandy Priestly – redaktor naczelnej magazynu „Runway” – zachwyciła widzów. Zachwyciła też branżę filmową, dzięki czemu komedia „Diabeł ubiera się u Prady” otworzyła przed aktorką nowy rozdział w jej karierze. A wszystko to dzięki sprytnemu zagraniu jeszcze przed obsadzeniem w filmie. Jak bowiem niedawno przyznała, jej początkowa odmowa roli była elementem przemyślanej strategii.

2 minut czytania
Meryl Streep była gotowa na emeryturę. Wtedy przyszła rola, która zmieniła wszystko
Powrót na niezalezna.pl
„Wiedziałam, że to będzie hit. Przeczytałam scenariusz i był świetny. Zadzwonili do mnie, przedstawili ofertę i odmówiłam. Chciałam sprawdzić, czy jeśli zażądam dwa razy tyle, to się zgodzą. Od razu się zgodzili”

– wyjawiła podczas rozmowy z „Today”. „Czułam, że mnie potrzebowali. Chciałam zagrać, ale byłam także przygotowana na odmowę. Miałam 56 lat, zasadniczo byłam gotowa przejść na emeryturę” – dodała.

Wraca diabeł, który ubiera się u Prady
Gruchnęły wieści, że rozpoczynają się prace nad kontynuacją kultowego już filmu z 2006 roku „Diabeł ubiera się u Prady”. W głównych rolach ponownie Meryl Streep, Anne Hathaway i Stanley Tucci. Premiera prawdopodobnie w maju 2026 roku.

W istocie, gdy Streep olśniewała na ekranie niezwykłą kreacją aktorską i aparycją, przez Hollywood przetaczała się fala dyskusji na temat dyskryminowania starszych aktorek. Presja młodości była wyczuwalna, a gdy metryka wskazywała coraz większą liczbę, propozycje ról topniały. Ekranowa Priestly była początkiem rewolucji, a samej Streep otworzyła drzwi do nowego arozdziału w karierze. Gwiazda przestała być postrzegana przez pryzmat poważnych ról, stała się twarzą kasowej produkcji. Później pojawiła się w takich filmach, jak „Mamma Mia!” czy „To skomplikowane”.

Ilona Januszewska wygina się w lesie. Przed jednym ostrzega
Majówka w pełni, a Ilona Januszewska nie zwalnia tempa. Twarz TV Republika wybrała się do lasu z matą do ćwiczeń i pokazała fanom, jak spędza wolny czas. Przy okazji wysłała ważny komunikat wszystkim, którzy planują leśne spacery.

Stworzona przez Streep postać Priestly odczarowała także wizerunek dojrzałej kobiety. Jako szefowa modowego magazynu prezentowała nie tylko swoją siłę, pozycję, ale także szyk i seksapil. Do tego przez ulotną chwilę także i ludzką twarz „modowej smoczycy”. Niewykluczone, że to właśnie ona będzie bardziej wyeksponowana w drugiej części filmu, który 1 maja trafi do kin.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze