Artystka została mamą stosunkowo młodo, bo w wieku 24 lat. W jednym z wywiadów przyznała, że od początku starała się wychowywać dzieci w atmosferze swobody i zrozumienia. „Na pewno zawsze starałam się, żeby nie było ciśnienia na sukces” – mówiła w rozmowie w programie „Dzień Dobry TVN”. Podkreślała, że nie chciała narzucać dzieciom własnych ambicji ani oczekiwać od nich określonej drogi życiowej. Jej zdaniem najważniejsze jest to, by młodzi ludzie mogli rozwijać się w zgodzie ze sobą.
Mandaryna wielokrotnie opowiadała, że dzieci odziedziczyły po niej miłość do tańca. To właśnie ona zaszczepiła w nich tę pasję.
„Ogromną pasję do tańca zaszczepiłam im ja i to wzięli ze mnie, bo są naprawdę świetnymi tancerzami”
– mówiła w jednym z wywiadów. Z uśmiechem dodawała też, że pod wieloma względami bardziej przypominają ją niż swojego ojca: „Są mili, nie są pyskaci – więc chyba niewiele z Michała”.

Choć dziś relacje Mandaryny z dziećmi są bardzo bliskie, sama przyznaje, że nie zawsze wyglądało to w ten sposób. W pierwszych latach wychowywania Xaviera i Fabienne starała się być przede wszystkim odpowiedzialnym rodzicem, a nie „kumpelką”. Jak po latach wspominały jej dzieci, w domu panowała równowaga między swobodą a zasadami. Kluczowe było wzajemne zrozumienie i przestrzeń do rozmowy.
W życiu rodziny ważnym momentem był rozwód Mandaryny i Michała Wiśniewskiego w 2006 roku. Choć rozstanie rodziców było szeroko komentowane w mediach, artystka podkreślała, że zawsze starała się chronić dzieci przed konfliktem dorosłych. Nie unikała też trudnych rozmów. Jak sama mówiła, gdy Xavier i Fabienne pytali o powody rozpadu małżeństwa, starała się odpowiadać im szczerze i spokojnie.

Z biegiem lat relacja Mandaryny z dziećmi stała się jeszcze bliższa. Artystka podkreśla, że dziś mogą rozmawiać o wszystkim i wzajemnie się wspierają. W jednym z wywiadów powiedziała nawet, że są dla niej ogromnym oparciem w codziennym życiu. „Są moim wentylem bezpieczeństwa” – przyznała, opisując więź, jaka łączy ją z Xavierem i Fabienne.
Mandaryna często podkreśla także dumę ze swoich dorosłych już dzieci. W jednym z wpisów w mediach społecznościowych napisała:
„Mogę być dumna ze swoich niesamowitych dzieci. Niebanalnych, wrażliwych, mądrych, pełnych pasji”.

Dziś, po latach intensywnej kariery i medialnych burz, Mandaryna prowadzi spokojniejsze życie. Nadal pracuje jako tancerka i choreografka, ale coraz częściej mówi, że największym sukcesem nie są sceniczne występy ani popularność, lecz właśnie relacja z dziećmi. To one – jak sama przyznaje – nadają jej życiu prawdziwy sens.








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze