Normy społeczne i bezpieczeństwo
W jednym z wywiadów radiowych Barbara Nowacka oceniła, że obecnie, jeśli chodzi o ubiór uczniów na terenie szkoły, jest dżungla i wolna amerykanka.
Uczniowie mogą wszystko, a nauczyciele wprowadzają własne założenia. Uporządkujmy to wreszcie. Wprowadzamy zasady, które nie są dziś określone: ubiór, który szanuje normy społeczne. Dzisiaj tego nie ma, wobec czego te normy mogą być kompletnie lekceważone
- uważa Nowacka, która sama znana jest z awangardowych strojów, choćby garniturów w wyrazistych kolorach.

Spodnie w kroku… NIE
W opinii szefowej resortu edukacji bardzo mocno opadające spodnie męskie mogą przekraczać pewne normy społeczne i budzić obiekcje co do widoków, na które narażona jest reszta klasy.
Szczególnie patrząc na to, że w większości szkół nadal obowiązuje ustawienie, że młodzież siedzi do większości lub mniejszości koleżeństwa plecami
- argumentuje Nowacka.
Duże kolczyki… również NIE
Niebezpieczne mogą być również duże kolczyki, modne wśród dziewcząt i one także miałyby zniknąć ze szkół.

Kolorowe włosy... TAK
Uczniowie mają jednak prawo do farbowania włosów na każdy kolor tęczy.
Uczniowie mają prawo mieć włosy w kolorze, w którym będą chcieli. A golenie głowy, bo się nauczycielowi nie podoba długość włosów lub fryzura – nie jest właściwe
- mówi Nowacka.
Ubiór ma przechlapane
Internetowi komentatorzy już zastanawiają się, jak będą respektowane normy społeczne dotyczące ubioru uczniów.
Będzie program Szelki+ dla każdego, żeby im spodnie z tyłka nie spadały
- proponują.
Minister Nowacka vs ubiór. Ubiór ma przechlapane
- komentują także. Zadają też jedno istotne pytanie.
Chłopiec-dziewczyna
A parady kolorowe już są git?
Ale chłopiec przebrany za dziewczynkę już nie łamie norm społecznych?
- dopytują.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze