Kolejny szpital, kolejna korekta faktur. Ile już wiadomo, że zarobił Dawid Kacprzyk? Podsumowujemy

Afera wokół Kacprzyka właśnie wzbogaciła się o kolejny rozdział. Po Szpitalu Południowym przyszła pora na Szpital Bródnowski, ponieważ tam również był zatrudniony młody doktorek bez specjalizacji, Dawidek i tam też, tuż po wybuchu medialnej burzy, pojawiły się faktury korygujące, pomniejszające wcześniej wystawione kwoty.

4 minut czytania
Kolejny szpital, kolejna korekta faktur. Ile już wiadomo, że zarobił Dawid Kacprzyk? Podsumowujemy
← Powrót na niezalezna.pl
Kolejny szpital, kolejna korekta faktur. Ile już wiadomo, że zarobił Dawid Kacprzyk? Podsumowujemy

Co ujawnił marszałek Mazowsza?

Podczas nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Mazowieckiego marszałek Adam Struzik przedstawił radnym szczegółowe dane dotyczące zatrudnienia Kacprzyka w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim. Doktorek pracował tam od 5 lutego do 10 czerwca 2026 roku, najpierw jako zastępca koordynatora SOR, zatrudniony na trzy miesiące po tym, jak, jak wyjaśniał Struzik, cały zespół Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nagle przestał wykonywać obowiązki, a placówka stanęła „wobec bezpośredniego ryzyka zagrożenia życia i zdrowia pacjentów”.

Za luty, marzec i kwiecień Kacprzyk wystawił szpitalowi faktury na łączną kwotę 360 tysięcy złotych (ostatecznie wypłacono mu 300 600 zł). Tak jak w Szpitalu Południowym, dopiero gdy w mediach wybuchła afera wokół jego zarobków i pracy w stolicy, doktorek przesłał do Bródnowskiego faktury korygujące za luty, marzec, kwiecień i maj, na łączną kwotę minus 108 600 złotych. Tego samego dnia, 16 czerwca, na konto szpitala wpłynęło od niego 80 tysięcy złotych.

Rekordowe godziny pracy — także tutaj

Tak jak w przypadku Szpitala Południowego, uwagę zwraca nie tylko kwota, ale liczba przepracowanych godzin. Według danych przedstawionych przez marszałka, Kacprzyk w ciągu 125 dni pracy w Szpitalu Bródnowskim zaliczył 732 godziny, z rekordowym marcem, w którym na SOR-ze przepracował aż 290 godzin. Marszałek Struzik zapowiedział, że trwa weryfikacja, czy zgłoszone godziny faktycznie pokrywają się z jego obecnością w placówce:

„Ustalamy, czy rzeczywiście godziny, które w swoich fakturach wystawił, pokrywają się z jego obecnością w szpitalu”

— przekazał.

Co istotne, posłanka Józefa Szczurek-Żelazko zwracała uwagę na okoliczności samego zatrudnienia, ponieważ Kacprzyk w Bródnowskim pełnił funkcję zastępcy koordynatora, a w tym samym czasie w Szpitalu Południowym był pełnoprawnym koordynatorem SOR. Konkurs na stanowiska, na których pracował w Bródnowskim, rozpisano dopiero po wybuchu całej afery.

725 tysięcy złotych za jeden wniosek. Kolejna afera w Szpitalu Południowym
Inne szpitale płaciły za to samo 25-35 tysięcy złotych. Warszawski Szpital Południowy wydał na identyczną usługę aż 725 tysięcy, czyli nawet 25 razy więcej. Gdy sprawą zainteresowała się sygnalistka, protokół z kontroli trafił do niej praktycznie cały zaczerniony.

Podsumowanie: ile już wiadomo, że zarobił Kacprzyk?

Składając razem dane z dwóch placówek, które na razie ujawniły szczegóły rozliczeń, obraz wygląda następująco:

Szpital Południowy w Warszawie: w 2025 roku Kacprzyk zarobił tam, według ustaleń dziennikarzy Zero.pl, 1,6 mln złotych, pracując średnio 331 godzin miesięcznie (czyli statystycznie 11 godzin dziennie, każdego dnia roku, łącznie 3976 godzin w 2025 r.). Po wybuchu afery skorygował około 30 faktur i zwrócił szpitalowi ponad 500 tysięcy złotych, choć z powodu braku tzw. kauzy fiskalnej (podstawy prawnej do zwrotu), pieniądze te miały ostatecznie wrócić na jego konto.

Szpital Bródnowski: za okres luty–kwiecień 2026 roku otrzymał wynagrodzenie w wysokości 300 600 złotych za 732 przepracowane godziny. Po ujawnieniu afery skorygował faktury na minus 108 600 złotych i zwrócił szpitalowi 80 tysięcy złotych.

To daje już co najmniej około 1,9 mln złotych wynagrodzenia wykazanego na fakturach z tych dwóch placówek i to dopiero część obrazu. Jak ustalili dziennikarze Zero.pl, Kacprzyk w 2025 roku świadczył usługi medyczne dla czterech podmiotów medycznych łącznie, a oprócz Szpitala Południowego i Bródnowskiego, miał też pracować w innych miejscach, w tym rozważano nawiązanie z nim współpracy na stanowisku kierowniczym w jeszcze jednym szpitalu (Wolskim). Pełna suma jego zarobków z wszystkich placówek na razie nie jest znana.

Umieralnia na SORze. Lekarz ujawnia, co wiedział Trzaskowski
To mogą być słowa, które wstrząsną Warszawą. Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii Szpitala Południowego, opowiedział o sytuacjach, które mrożą krew w żyłach. W rozmowie w Kanale Zero stwierdził wprost: „Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy”. Jeszcze bardziej szokujące jest to, że - jak twierdzi lekarz - o problemach miał zostać poinformowany sam Rafał Trzaskowski już rok temu.

Sam Kacprzyk, poprzez swojego prawnika, zapowiedział wcześniej batalię sądową i pozwy o zniesławienie wobec osób stawiających mu zarzuty.

Każda kolejna placówka, w której pracował Kacprzyk, na razie ujawnia swoje dane z osobna i każda kolejna ujawniona kwota wywołuje podobny wzorzec: wysokie wynagrodzenie, rekordowe godziny, a po wybuchu medialnej afery nagła korekta faktur i częściowy zwrot pieniędzy. Dopóki nie ujawnią się dane z pozostałych dwóch placówek, pełny obraz jego łącznych zarobków pozostaje niekompletny. Można się jednak spodziewać, że to nie ostatnia „kolejna odsłona” tej historii.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze