Są ciemne okulary. Są dynamiczne ujęcia myśliwców F-35. Jest poważna mina i montaż rodem z kinowego zwiastuna. Brakuje właściwie tylko Toma Cruise’a biegnącego po lotnisku i piłki do siatkówki w zachodzącym słońcu.

Film miał promować przylot pierwszych polskich F-35 i pokazać nowoczesne oblicze armii. Efekt? Internet zrobił to, co internet robi najlepiej — zamienił wszystko w memy.
W komentarzach natychmiast pojawiły się żarty:
- „Maverick z PSL”
- „Top Gun: Łask”
- „Need for Speed: MON Edition”
- „Kiedy masz odprawę o 8:00, ale casting do Netflixa o 8:15”
🟥 Nie wierzę... To jest z oficjalnego konta Ministra Obrony Narodowej
— 🇵🇱Ania z Polski🇵🇱 (Ania Dąbrowska) (@Ania_z_Polski) May 23, 2026
Tygrysek jako Tom Cruise z Top Gun 🤦♀️ pic.twitter.com/HDtWq18Mqz
Nie zabrakło też klasycznych porównań:
„Mamo, możemy mieć Top Gun?”
„Mamy Top Gun w domu.”

Internauci zauważyli również, że polska polityka coraz bardziej przypomina media społecznościowe influencerów. Jeszcze kilka lat temu politycy wrzucali zdjęcia z konferencji prasowych. Dziś dostajemy cinematic universe MON z dynamicznym montażem i klimatem rodem z TikToka.
Część osób chwaliła ministra za dystans i nowoczesną komunikację:
„Przynajmniej ktoś próbuje mówić do młodych normalnym językiem”.
Inni byli mniej wyrozumiali:
„To ministerstwo obrony czy trailer Fast & Furious 12?”

Jedno jednak trzeba przyznać — o polskich F-35 mówi dziś praktycznie cały internet. A skoro polityczny TikTok potrafi wzbudzić większe emocje niż niejeden serial, to być może właśnie oglądamy narodziny nowego gatunku: politycznego kina akcji.
Pozostaje tylko pytanie, kto będzie następny: premier w zwiastunie „Mission Impossible” czy konferencja prasowa stylizowana na „Avengersów”?



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze