Marcin Hakiel od miesięcy otwarcie opowiada o kulisach rozstania z Katarzyną Cichopek. Teraz poszedł o krok dalej. W szczerym wyznaniu zdradził, że to właśnie trudne wydarzenia z tamtego okresu sprawiły, że zaczął coraz częściej sięgać po alkohol. Jak podkreśla, był to dla niego sposób na „ucieczkę od rzeczywistości”, która w tamtym czasie zaczęła go przerastać.
„Nie radziłem sobie. To wszystko mnie przerosło”.

Hakiel przyznał, że moment, w którym zaczął podejrzewać, że w jego małżeństwie dzieje się coś złego, był dla niego ogromnym ciosem. Zmiany w zachowaniu żony, nieobecność, narastające napięcie, wszystko to, jak mówi, odbiło się na jego psychice.

Tancerz nie ukrywa, że wtedy zaczął szukać sposobu, by „wyłączyć głowę”. Alkohol stał się jednym z nich. Dziś mówi o tym otwarcie, podkreślając, że był to błąd, ale też efekt ogromnego stresu, z którym nie potrafił sobie poradzić.
Cichopek milczy, a Hakiel mówi coraz więcej
Katarzyna Cichopek konsekwentnie unika komentowania słów byłego męża. Hakiel natomiast coraz częściej wraca do przeszłości. Opowiada o detektywach, o pismach od prawników, o emocjach, które towarzyszyły mu w ostatnich miesiącach małżeństwa.

Jego najnowsze wyznanie to kolejny element tej układanki, pokazujący, jak bardzo tamten czas odcisnął się na jego życiu.

Nowy etap, ale stare rany wciąż bolą
Choć dziś Hakiel układa sobie życie u boku nowej partnerki i skupia się na rodzinie, widać, że emocjonalne konsekwencje rozpadu małżeństwa wciąż są obecne. Tancerz podkreśla, że wyszedł na prostą, ale nie ukrywa, że droga była trudna.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze