Szapołowska podkreśliła, że współczuje zarówno pacjentom, jak i lekarzom, którzy muszą funkcjonować w systemie, w którym
„na pilne badania czeka się półtora roku”.

Jej słowa wywołały lawinę komentarzy, tym większą, że zaledwie kilka dni wcześniej opinię publiczną zelektryzowała inna historia z medycznego świata: młody lekarz, który w jeden rok zarobił 1,6 mln zł, pracując w czterech placówkach i deklarując tysiące godzin dyżurów.

Zestawienie tych dwóch obrazów: pacjentów czekających miesiącami na specjalistę i lekarza, który według dokumentów pracował niemal bez przerwy, stało się symbolem chaosu, przeciążenia i nierówności w systemie.

Szapołowska, która od lat mówi o zdrowiu i własnych doświadczeniach z lekarzami, tym razem trafiła w czuły punkt. Jej nagranie zniknęło z profilu, ale dyskusja trwa i wygląda na to, że dopiero się rozpędza.

Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze