Grażyna Szapołowska wściekła po wizycie w szpitalu. „Ten kraj stoi na głowie”

Grażyna Szapołowska zszokowana po wizycie w szpitalu. Jej najnowsze nagranie, opublikowane tuż po wyjściu z niego, to emocjonalny obraz tego, jak wygląda dziś polska służba zdrowia. Aktorka relacjonowała, że z przyjacielem miała skierowanie „na CITO” do hematologa i usłyszała, że najbliższy termin to… sierpień przyszłego roku. „To jest po prostu skandaliczne, co się dzieje. Ten kraj stoi na głowie” – mówiła.

2 minut czytania
Grażyna Szapołowska wściekła po wizycie w szpitalu. „Ten kraj stoi na głowie”
Szapołowska od lat mówi o zdrowiu i własnych doświadczeniach z lekarzami
Powrót na niezalezna.pl

Szapołowska podkreśliła, że współczuje zarówno pacjentom, jak i lekarzom, którzy muszą funkcjonować w systemie, w którym

„na pilne badania czeka się półtora roku”.

Jej słowa wywołały lawinę komentarzy, tym większą, że zaledwie kilka dni wcześniej opinię publiczną zelektryzowała inna historia z medycznego świata: młody lekarz, który w jeden rok zarobił 1,6 mln zł, pracując w czterech placówkach i deklarując tysiące godzin dyżurów.

Afera 28‑letniego lekarza KO puchnie. 11 godzin dziennie „wyrobił” tylko w jednym szpitalu. A pracuje w… czterech
Historia lekarza robi się coraz bardziej absurdalna. Im więcej liczb wypływa, tym mniej to wszystko trzyma się kupy. Oficjalnie w Warszawskim Szpitalu Południowym „wyrobił” 3976 godzin w rok, czyli 11 godzin dziennie, przez 365 dni bez przerwy. A to tylko jedno z jego miejsc pracy. Natomiast w dniach, w których według grafików miał dyżur, pojawiał się w mediach, na sesjach rady albo publikował posty na socjalach. Czyli doktorek był wpisany na dyżurze, kasa wpadała, o on gwiazdorzył w TVN i TVP.

Zestawienie tych dwóch obrazów: pacjentów czekających miesiącami na specjalistę i lekarza, który według dokumentów pracował niemal bez przerwy, stało się symbolem chaosu, przeciążenia i nierówności w systemie.

Szapołowska, która od lat mówi o zdrowiu i własnych doświadczeniach z lekarzami, tym razem trafiła w czuły punkt. Jej nagranie zniknęło z profilu, ale dyskusja trwa i wygląda na to, że dopiero się rozpędza.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze