Łatwogang z międzynarodowym wsparciem
Dziewięć dni transmisji wystarczyło, by Łatwogang przeszedł drogę od internetowego twórcy do jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci ostatnich tygodni. Zbiórka na rzecz fundacji Cancer Fighters, początkowo planowana na pół miliona złotych, zamieniła się w spektakularny wynik – ponad 282 miliony.

Za sukcesem stoją nie tylko wielkie nazwiska z polskiego show-biznesu i wsparcie firm, ale przede wszystkim ogromne zaangażowanie internautów. To oni, dopingowani emocjami i autentycznością influencera, wynieśli akcję na poziom, który trudno było wcześniej przewidzieć.
Piotr Hencke, bo tak naprawdę nazywa się Łatwogang, zapowiadał chwilę oddechu po zakończeniu streamu. Szybko okazało się jednak, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Thierry Henry wkracza do gry
Nowe nagranie opublikowane przez influencera wywołało niemałe poruszenie. Na ekranie pojawił się Thierry Henry – legenda Arsenalu i jedna z ikon światowego futbolu. To spotkanie nie było przypadkowe.
Wczoraj miałem okazję spotkać się z Thierrym Henrym. Miałem okazję mu opowiedzieć o całej akcji z fundacją Cancer Fighters. Bardzo mu się to spodobało i postanowił on również dołożyć swoją cegiełkę od siebie
– przekazał Łatwogang w opublikowanym materiale.


Aukcja, która przyciąga uwagę
Henry postanowił wesprzeć inicjatywę w sposób, który dla fanów piłki brzmi jak spełnienie marzeń. Na aukcję trafiła możliwość obejrzenia meczu na stadionie Arsenalu w przyszłym sezonie – i to w jego towarzystwie. Do pakietu dołączono również bilety dla trzech osób.
To gest, który pokazuje, jak daleko dotarła akcja rozpoczęta przed ekranem komputera. I jak szybko lokalna inicjatywa potrafi zmienić się w projekt o globalnym zasięgu.
Pozostaje pytanie, czy to już kulminacja tej historii – czy dopiero kolejny jej rozdział.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze