Eldo, czyli Leszek Kaźmierczak, w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim wrócił do swojego występu podczas uroczystości związanych z rocznicą zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Raper pojawił się 6 sierpnia przed Pałacem Prezydenckim, gdzie wraz z zespołem „Zagórzańska siła” wykonał utwór „Nie pytaj o nią”. Jak sam tłumaczy, jego decyzja nie wynikała jednak z chęci zaangażowania się w działalność partyjną.

Artysta zdradził, że jego relacja z prezydentem zaczęła się jeszcze przed wspomnianym występem. Jak opowiadał, został zaproszony do grona osób spotykających się przy prezydencie. W jego ocenie jest to środowisko, w którym można swobodnie wymieniać poglądy, a nie jedynie przytakiwać głowie państwa.
Istnieje taka grupa, która się spotyka - takiej trochę rady starszych, wspaniałych profesorów, których się fantastycznie słucha i też ludzi, którzy są państwowcami, a z różnych stron barykady, bo tam nie tylko są ludzie po to, żeby słuchać tego, jak bardzo biją brawo, tylko też tacy, którzy mówią wprost rzeczy, które prezydent chce usłyszeć, a w innych okolicznościach nie usłyszy
— mówił Eldo.
„Dzwoni Rzeczpospolita”
Raper wyjaśnił również, w jaki sposób znalazł się w tym gronie. Jak relacjonował, propozycję otrzymał od jednego z prezydenckich ministrów. Zaproszenie miało być związane z jego publicznym przywiązaniem do Polski.
Ja zawsze gdzieś tam uchodziłem za człowieka, który Polskę ma bardzo głęboko w sercu. Zresztą też dość otwarcie o tym mówiłem i spytał mnie, czy nie chciałbym przyjąć zaproszenia do tego, żeby przy takim stoliku usiąść
— powiedział.

Następnie padły słowa, które najlepiej oddają sposób, w jaki Eldo postrzegał zaproszenie na uroczystość.
Ja wiem, że bardzo wielu ludzi pomyśli sobie w tej chwili o jaki to patos, to co on mówi albo albo ja jak bardzo idealistycznie, a nie prawdziwie to brzmi. Ale jak dla mnie nie dzwoni prezydent Karol Nawrocki, tylko dzwoni Rzeczpospolita
— stwierdził artysta.
Nie chce występować na konwencjach
Bogdan Rymanowski zapytał Eldo również o to, czy w podobnej sytuacji zgodziłby się wystąpić dla premiera Donalda Tuska. Odpowiedź rapera była jednoznaczna. Podkreślił, że nie zamierza występować na partyjnych konwencjach ani przekonywać odbiorców do poparcia konkretnego polityka.
Ja na konwencji partyjnej dla nikogo nie wystąpię nigdy. Ja nigdy nie powiem na kogo masz głosować. Tysiąc razy powiem "głosuj, bo ludziom ręce łamali po to, żeby ten system się nie zmienił". Dziesiątki tysięcy Polaków walczyło o to, żebyśmy żyli w systemie, w którym będziemy mogli wybierać. Ja ci zawsze powiem "głosuj", nie powiem ci na kogo głosować
— tłumaczył.

Eldo odniósł więc swój udział w uroczystości przede wszystkim do urzędu prezydenta, a nie do partyjnej działalności. W rozmowie zwrócił uwagę także na wynik wyborów prezydenckich Karola Nawrockiego, wskazując na skalę poparcia, które otrzymał.
To ogromny mandat społeczny do bycia tą osobą. Więc dzwoni Rzeczpospolita, a nie dzwoni prezydent
— podsumował.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze