Doda i Rozenek twarzą w twarz w Sejmie. Emocje, łzy i ostre słowa o „obozach męki” dla zwierząt [WIDEO]

Wtorkowe posiedzenie sejmowej Komisji ds. ochrony zwierząt przerodziło się w emocjonalne widowisko. Doda, zaproszona w związku z tzw. aferą schroniskową, wygłosiła poruszające i momentami bardzo ostre wystąpienie o cierpieniu zwierząt, lukach w systemie i patologii części schronisk. Na sali obecna była też Małgorzata Rozenek, a napięcie między uczestnikami dało się wyczuć od pierwszych minut.

4 minut czytania
Doda i Rozenek twarzą w twarz w Sejmie. Emocje, łzy i ostre słowa o „obozach męki” dla zwierząt [WIDEO]
SejmRP/x.com
← Powrót na niezalezna.pl
Doda i Rozenek twarzą w twarz w Sejmie. Emocje, łzy i ostre słowa o „obozach męki” dla zwierząt [WIDEO]

Co za spotkanie!

We wtorek, 20 stycznia, w murach Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej zrobiło się gorąco. Podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt pojawiła się Doda. Artystka dzień wcześniej zapowiedziała wizytę w parlamencie, tłumacząc, że została zaproszona w związku z nagłaśnianą przez nią tzw. aferą schroniskową i nieprawidłowościami, do jakich ma dochodzić w części placówek w całej Polsce.

Na sali była także Małgorzata Rozenek. Los – a raczej sejmowa logistyka – sprawił, że panie usadzono naprzeciwko siebie. Gdy Doda zabierała głos, trudno było uniknąć napięcia i wymownych spojrzeń.

Rozenek unika Dody? Wiemy, jak naprawdę wyglądają ich relacje
W tym roku Małgorzata i Radosław Majdanowie będą obchodzić 10. rocznicę ślubu. Choć, gdy zaczęli się spotykać przed 13 laty, nikt nie dawał ich związkowi większej szansy.

„To nie jest temat do śmiechu”

Jako pierwsza przemówiła Doda – i od razu uderzyła ostrym tonem. Zwróciła uwagę na zachowanie części uczestników komisji, którzy mieli reagować śmiechem na wątki dotyczące cierpienia zwierząt, chorych dzieci i osób wrażliwych na huk fajerwerków.

— Jestem w szoku. Widzę głupie uśmiechy i szydercze miny w momencie, gdy mówimy o śmierci zwierząt i ludzi. Nawet udawajcie powagę. Po prostu się nie śmiejcie

— grzmiała ze sejmowej mównicy.

Doda oddaje swój... Instagram. Wszystko po to, żeby dalej pomagać zwierzakom
Doda nie skończyła na wysłaniu ton karmy i mat termoizolacyjnych do schronisk. Teraz idzie krok dalej i oddaje swój Instagram. Na co dzień za reklamowy post na jej profilu trzeba zapłacić co najmniej 100 tys. zł. Tym razem ta przestrzeń idzie za darmo, ale nie w próżnię, tylko w barterze - za realną pomoc dla schronisk.

Kulisy schronisk, które „łamią człowieka”

W dalszej części wystąpienia artystka przywołała własne doświadczenia z wizyt w schroniskach, w tym w Bytomiu. Opowiadała o raportach, zdjęciach i relacjach, które – jak podkreślała – pokazują systemowe patologie: omijanie kontroli, fikcyjne adopcje, leczenie „na papierze” i zarabianie na uśmiercaniu zwierząt.

— Nie miałam pojęcia, że zobaczę zdjęcia katowanych psów i fora, na których naradzają się, jak obchodzić system. Jak brać pieniądze dwa razy za to samo

— mówiła, nie kryjąc emocji.

Doda pomaga psiakom ze schroniska przetrwać zimę. I to konkretnie! Ma też pewien apel
Gdy termometry pokazują kilkanaście stopni poniżej zera, bezdomne zwierzęta walczą nie o komfort, lecz o przetrwanie. Właśnie w taką aurę do schroniska w Celestynowie przyjechała Doda. Piosenkarka kupiła dziesiątki psich kurtek, materiały do ocieplenia bud, zasłonki i słomę. Pracownicy placówki nie kryją wzruszenia: pomoc przyszła w najtrudniejszym momencie, gdy mrozy dawały się we znaki najbardziej.

„Nigdy nie będę się cieszyć z zimy”

Głos Dodzie łamał się, gdy mówiła o zimie i psach, które – jak twierdziła – zamarzają w niektórych placówkach.

— Jak osoba wrażliwa ma cieszyć się śniegiem, wiedząc, że kilka kilometrów dalej psy marzną, bo system pozwala sadystom polewać je wodą na mrozie i jeszcze na tym zarabiać?

— pytała.

Dżoana Krupa z ważnym apelem! O pomoc prosi samego prezydenta [VIDEO]
Joanna Krupa nie milczy, gdy cierpią zwierzęta. W najnowszym wpisie na Instagramie wystosowała poruszający apel o pomoc dla psów ze schronisk, które w czasie siarczystych mrozów w Polsce walczą o przetrwanie. „Otwórzcie serca, otwórzcie swoje domy”, pisze modelka, prosząc Polaków, by choć na chwilę przygarnęli czworonogi, które żyją na zewnątrz.

Mocny finał i brawa

Na zakończenie padły najmocniejsze słowa całego wystąpienia.

— Pies to nie jest obowiązek. Obowiązkiem jest odpowiedzialność. Wstydzę się, że należę do rasy ludzkiej. Doprowadziliśmy – za nasze pieniądze – do obozów męki dla zwierząt w całej Polsce

— podsumowała.

Po tych słowach na sali rozległy się brawa. Doda opuszczała komisję jako jedna z najbardziej wyrazistych postaci tego posiedzenia – a jej sejmowy apel jeszcze długo będzie echem odbijał się poza Wiejską.

Groźby śmierci? Umorzone! Doda kontra nieudolna prokuratura
Skandal w Sopocie! Sąd umorzył postępowanie w sprawie gróźb karalnych kierowanych pod adresem Dody. Artystka i jej pełnomocnik, mec. Artur Wdowczyk, nie kryją oburzenia. Wyrok nie jest prawomocny — złożono zażalenie. A my mamy dla Was ekskluzywny komentarz mecenasa specjalnie dla BlaskOnline.

Całe wystąpienie Doda zamieściła na swoim profilu w mediach społecznościowych. Zobaczcie:

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze