Diagnoza była bezlitosna, ale życie zaskoczyło. Justyna Steczkowska przeżyła cud?

Jeszcze jako nastolatka usłyszała diagnozę, która mogła zamknąć jej drogę do macierzyństwa. Lata później życie zaskoczyło ją w najmniej spodziewanym momencie. Justyna Steczkowska wraca dziś do tej historii z czułością – i nutą niedowierzania.

4 minut czytania
Diagnoza była bezlitosna, ale życie zaskoczyło. Justyna Steczkowska przeżyła cud?
Ważne wyznanie Steczkowskiej
← Powrót na niezalezna.pl
Diagnoza była bezlitosna, ale życie zaskoczyło. Justyna Steczkowska przeżyła cud?

W świecie, w którym sceniczne światła często przyćmiewają to, co prywatne, ona od lat trzyma proporcje z niemal chirurgiczną precyzją. Justyna Steczkowska — artystka o hipnotyzującym głosie i równie wyrazistej osobowości — rzadko uchyla drzwi do swojego życia osobistego szerzej niż to konieczne. Tym razem zrobiła wyjątek.

Uszczypliwość Justyny Steczkowskiej pod adresem Edyty Górniak. „Edi jest specyficzna”
Justyna Steczkowska (53 l.) i Edyta Górniak (53 l.) - ich rywalizacja na rynku muzycznym w Polsce trwa nieprzerwanie od lat 90. Obie uważane są za diwy polskiej sceny i obie nie szczędzą sobie uszczypliwości. Edi jest bardzo specyficzna — stwierdziła Steczkowska w jednym z ostatnich wywiadów.

W rozmowie podcastowej cofnęła się do momentu, który — jak sama przyznaje — na długo zdefiniował jej myślenie o przyszłości. Jako bardzo młoda dziewczyna usłyszała, że najprawdopodobniej nie będzie mogła mieć dzieci. To zdanie, rzucone gdzieś między diagnozą a prognozą, zapadło głęboko.

Nie był to jednak koniec tej historii, a raczej jej początek. W pewnym momencie boiwiem — trochę z ciekawości, trochę z potrzeby — trafiła do bioenergoterapeuty. Jak wspomina, decyzja była spontaniczna:

„Pamiętam, że jeździłam razem z rodzicami do bioenergoterapeuty. No i tak po pierwszej wizycie pomyślałam: skoro już tu jestem, to może ja też skorzystam?”
„To tylko zamiana światów”... Niezwykłe wyznanie Justyny Steczkowskiej
Justyna Steczkowska po raz kolejny zaskoczyła szczerością. W najnowszej rozmowie artystka zdecydowała się poruszyć temat, którego wiele osób unika – własnej śmierci. Jej słowa brzmią mocno, ale daleko im do dramatyzmu. To raczej spokojna, dojrzała refleksja nad przemijaniem.

Seria spotkań trwała krótko, ale to, co wydarzyło się później, zaskoczyło nawet ją samą.

„Nie minęło pół roku, może rok… i okazało się, że jestem w ciąży. I szok”

— przyznała.

To był moment, w którym rzeczywistość napisała własny scenariusz. Bez planów, bez wcześniejszych decyzji, bez przygotowań.

Justyna Steczkowska szczerze o jedzeniu. „Lekko głodne ciało jest najzdrowsze”, ALE...
Justyna Steczkowska od ponad 30 lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych artystek polskiej sceny. Choć 53-letnia gwiazda od dekad funkcjonuje w świetle reflektorów, jej energia, kondycja i nienaganna figura wciąż budzą podziw. W najnowszej rozmowie z Magdą Mołek gwiazda po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swoim podejściu do jedzenia, zdradzając zarówno swoje zasady, jak i „małe grzeszki”.

Pierwsze kroki skierowała do swojego partnera, dziś męża — Macieja Myszkowskiego. Chciała zobaczyć jego reakcję, niejako sprawdzić, czy to, co czuje, ma swoje odbicie w jego spojrzeniu.

„Pobiegłam do Maćka i powiedziałam mu to. Chciałam zobaczyć jego reakcję… spojrzeć mu w oczy”

— wspomina.

I właśnie w tym spojrzeniu znalazła odpowiedź, której potrzebowała.

„Zobaczyłam szczęście w jego oczach i taką naprawdę piękną energię”.
„Życie powoli gaśnie…”. Steczkowska o najtrudniejszym momencie w swoim życiu
W jednym z najnowszych wywiadów Justyna Steczkowska wróciła wspomnieniami do bolesnego czasu, gdy żegnała swoją ukochaną mamę. Danuta Steczkowska zmarła 17 listopada 2020 roku po długiej chorobie. Dla artystki były to lata pełne troski, emocji i miłości – którymi dziś dzieli się z fanami i słuchaczami.

Choć była wtedy w trakcie trasy koncertowej, decyzja przyszła niemal natychmiast — życie prywatne przejęło pierwszeństwo.

„O Jezu, jestem w trasie koncertowej… ale co mnie ta trasa obchodzi? Co za szczęście!”

— mówiła z charakterystyczną dla siebie szczerością.

Edyta Górniak nie wytrzymała. Po latach sama potwierdziła to, o czym branża mówiła za jej plecami
Edyta Górniak przez lata uchodziła za jedną z najbardziej utalentowanych, ale też najbardziej konfliktowych gwiazd w Polsce. Plotki o jej trudnym charakterze krążyły od początku kariery i choć zwykle je ignorowała, tym razem sama przyznała, że „nie jest łatwą osobą”. Jej słowa wywołały dyskusję, ponieważ wróciły stare historie o spięciach z innymi artystami, które przez lata elektryzowały polski show‑biznes.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze