„Ludzie mieli rację”. Górniak pierwszy raz mówi o sobie tak szczerze
Ostatnio Edyta Górniak przyznała, że jej emocjonalność i perfekcjonizm często prowadziły do napięć. To zaskakujące wyznanie, bo przez lata konsekwentnie unikała komentowania opinii o swoim, rzekomo trudnym, charakterze.

Jej słowa padły po tym, jak Andrzej Piaseczny stwierdził, że zarówno Górniak, jak i Doda „bywają bardzo kontrowersyjne”. Tym razem Edyta nie uciekła od tematu, ale uczciwie przyznała, że jej temperament rzeczywiście mógł być dla otoczenia trudny.

Konflikty, które żyły własnym życiem. Z kim Górniak się ścierała, a z kim pogodziła
W branży od lat mówiło się o jej napiętych relacjach z innymi gwiazdami. Najgłośniejszy był oczywiście konflikt z Dodą. Dwie największe diwy polskiej sceny, dwa silne charaktery i dwa zupełnie różne światy. Przez lata wymieniały uszczypliwości, a media żyły każdym ich komentarzem. Dziś obie mówią o sobie z większym dystansem, choć trudno mówić o pełnym pojednaniu.

Głośno było też o jej spięciach z Justyną Steczkowską, zwłaszcza w czasach „The Voice”. Obie artystki miały zupełnie inne podejście do pracy i sceny, co prowadziło do tarć. Z czasem jednak relacje się ociepliły, Steczkowska wielokrotnie podkreślała, że ceni talent Górniak, a Edyta odpowiadała jej tym samym.
Był też trudny epizod z Andrzejem Piasecznym, który w jednym z wywiadów zasugerował, że Górniak bywa „trudna”. Dziś oboje mówią o sobie z większą życzliwością, a Edyta nie ukrywa, że zrozumiała, skąd brały się te opinie.

Dlaczego Górniak tak reagowała? Sama tłumaczy to jednym zdaniem
Wokalistka przyznała, że jej charakter wynika z ogromnej wrażliwości i perfekcjonizmu. Zawsze chciała, by wszystko było dopracowane, a gdy coś szło nie po jej myśli, wtedy emocje brały górę.
To pierwsza tak otwarta deklaracja gwiazdy, która przez lata była bohaterką medialnych spięć, nieporozumień i głośnych konfliktów. Teraz sama przyznaje, że część z tych historii miała swoje źródło w jej własnym temperamencie.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze