Anna umierała na oczach partnera. Prywatny szpital zamknięty po tragedii

Kilka dni temu wojewoda zamknął prywatny szpital Esculap w Bielsku‑Białej. To finał tragedii sprzed pół roku, śmierci Anny po cesarskim cięciu. Jej partner błagał wtedy lekarza, właściciela kliniki o pomoc, a ten zapewniał, że „wszystko jest pod kontrolą, bo ma 40‑letni staż”. Kilka lat wcześniej, ten sam lekarz, miał zakaz wykonywania zawodu po śmierci innej pacjentki.

4 minut czytania
Anna umierała na oczach partnera. Prywatny szpital zamknięty po tragedii
TVN/screenshot/kolaż własny
Powrót na niezalezna.pl

28 maja 2025 roku Anna trafiła na planowe cesarskie cięcie. Na świat przyszedł zdrowy chłopiec. Radość rodziny trwała jednak tylko chwilę, ponieważ stan kobiety zaczął się gwałtownie pogarszać. Spadło ciśnienie, rosło tętno, pojawiły się ogromne bóle brzucha.

W rozmowie z dziennikarzami programu „Uwaga!”, partner Anny, Krzysztof, wspomina dramatyczne godziny:

„To były godziny horroru. Patrzyłam jak stan Ani się pogarszał. Prosiłem, żeby ją ratowali. Nikt nie reagował.”
TVN/screenshot

Lekarz zapewniał, że wszystko jest pod kontrolą. Pan Krzysztof wspomina:

„Tam rządził szef. Ja zwróciłem się do niego: panie doktorze, błagam pana, niech pan ratuje jej życie. Błagam, niech pan wzywa karetkę. A on mówi: 'wie pan kim jaj jestem? Ja jestem anestezjologiem z 40-letnim doświadczeniem. Jak panu mówię, że jest wszystko w porządku, to jest wszystko w porządku.'”

Tymczasem Anna słabła, gałki oczne uciekały do góry, a pielęgniarka patrzyła na szefa z przerażeniem i błagalnie, żeby coś zrobił. Zwlekano do samego końca, bo w szpitalu nie było lekarza ginekologa, który mógłby przeprowadzić operację.

Łukasz Schreiber w szpitalu. “Niestety musiałem przejść operację”. Co się stało?
Poseł PiS Łukasz Schreiber poinformował w mediach społecznościowych, że przebywa w szpitalu, ponieważ musiał przejść operację. Co dolega politykowi?

Prokuratura: Anna mogła żyć

Prokurator Łukasz Zachura z Prokuratury Okręgowej Bielsko‑Biała Północ stwierdził jednoznacznie:

„W moim najlepszym przekonaniu pani Anna mogła żyć. Błędy w procedurze medycznej doprowadziły do jej śmierci.”

Opinia biegłej była kategoryczna – postępowanie medyczne było nieprawidłowe, a konsekwencją był zgon. Do śmierci pani Anny doszło w wyniku zaniedbań dwóch lekarzy: anestezjologa, czyli szefa kliniki i ginekologa.

Zwłoka, która kosztowała życie

Według ustaleń śledztwa, ginekolog nie był obecny w klinice, choć powinien bezwzględnie czuwać nad pacjentką po cesarskim cięciu. Interwencja chirurgiczna była konieczna już po kilku godzinach, ale w Esculapie zwlekano.

Dopiero około godziny 19 Anna została przewieziona na salę operacyjną.

„Zdążyłem tylko powiedzieć: ‘Aniu, kocham cię. Czekam na ciebie’. Ona była zbyt słaba, żeby odpowiedzieć”

– wspomina Krzysztof.

Operacja nie powiodła się. Mimo to przez kolejne godziny nie wezwano karetki. Dopiero koło północy Annę przewieziono do szpitala w Cieszynie. Tam była już w stanie agonalnym.

Bliscy pożegnali Agnieszkę Maciąg. Tak wyglądała jej ostatnia droga... [ZDJĘCIA]
Agnieszka Maciąg została pożegnana przez najbliższych w gronie rodziny i przyjaciół. Ceremonia pogrzebowa odbyła się bez udziału mediów i bez oficjalnych wystąpień kierowanych do opinii publicznej. Bliscy zadbali o to, by ostatnie pożegnanie miało charakter intymny i godny – dokładnie taki, jaki przez całe życie ceniła sama Maciąg.

Rodzina w rozpaczy

Siostra Anny, Ewa Kos, mówiła w programie „Uwaga!”:

„Nie było żadnej skruchy. Rozkładał ręce, mówił: ‘Zdarza się’. Po tym człowieku nie było widać żadnych emocji.”

Lekarz z przeszłością

Właściciel kliniki, Andrzej W., był już wcześniej karany – w 2012 roku skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci pacjentki podczas zabiegu tarczycy. Otrzymał wtedy zakaz wykonywania zawodu.

Kuba Błaszczykowski przeżył rodzinną tragedię. Patrzył, jak umiera jego mama. Czy wybaczył ojcu?
Jakub Błaszczykowski urodził się 14 grudnia 1985 roku w Truskolasach na Śląsku. Jego dzieciństwo było naznaczone ogromną tragedią, która na zawsze wpłynęła na jego charakter i późniejsze życie. Gdy miał zaledwie 10 lat, był świadkiem dramatycznego wydarzenia – jego ojciec zamordował matkę. Po tej traumie Jakub wraz z bratem został wychowany przez babcię i wujka - Jerzego Brzęczka, byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej.

Koniec Esculapa

12 grudnia 2025 wojewoda śląski wykreślił Esculap z rejestru podmiotów leczniczych. NFZ zerwał kontrakt. Cztery osoby: dwóch lekarzy i dwie pielęgniarki, usłyszeli zarzuty.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze