Andziaks ostrzega przed fejkowymi nagraniami z Dubaju. „To wygląda jak z filmu, ale życie tutaj płynie normalnie”

Andżelika Trochowiak, znana jako Andziaks, zabrała głos prosto z Dubaju, gdzie przebywa z rodziną w czasie eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Influencerka uspokaja fanów, ale jednocześnie ostrzega przed fejkowymi filmami, które zalewają internet i pokazują rzekomo „zniszczone miasto”. „Są takie materiały, które są absolutnie fałszywe” — mówi. Jednocześnie opisuje, jak wygląda ich codzienność w miejscu, gdzie jeszcze dzień wcześniej słychać było trzy potężne huki.

3 minut czytania
Andziaks ostrzega przed fejkowymi nagraniami z Dubaju. „To wygląda jak z filmu, ale życie tutaj płynie normalnie”
Andziaks/ Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Andziaks ostrzega przed fejkowymi nagraniami z Dubaju. „To wygląda jak z filmu, ale życie tutaj płynie normalnie”

Andziaks podkreśla, że nie chce robić „contentu na wojnie”, ale czuje, że musi wyjaśnić, jak wygląda sytuacja naprawdę.

„Nie chcemy robić sobie contentu na całej tej sytuacji, bo jest nam to niepotrzebne. Jest to niefajny czas, nieprzyjemny. Jak wiemy, trwa aktualnie wojna i nad Dubajem są zestrzeliwane drony i rakiety.”

Mimo to ich dzień wyglądał… zaskakująco zwyczajnie.

„Dzisiaj wstaliśmy i poszliśmy na basen i powiedzmy, że jest normalnie. Wczoraj poszliśmy na basen hotelowy i usłyszeliśmy trzy takie mocne huki. Nic nie było widać na niebie, więc nie wiemy, z której strony co było. Tutaj jest dużo budynków, więc niesie się ten hałas. Nie ukrywam, że się tego wystraszyłam.”
Andziaks/ Instagram

Według niej: ludzie opalają się, dzieci bawią się w ogrodach, restauracje działają, a miasto funkcjonuje jak zwykle.

„Powiedzmy, że w całym tym nieprzyjemnym czasie życie tutaj płynie normalnie, mimo że wiele osób się tym stresuje. Bo jest to sytuacja jak z filmu. Staramy się o tym nie myśleć. Mam przed sobą przepiękny widok i na tym się skupiam.”
Niemcy ewakuują swoich, a Polacy? Dramatyczna relacja gwiazdora z Dubaju. „Zostawili nas samych”
Sytuacja Polaków, którzy aktualnie są w Dubaju, jest nie do pozazdroszczenia. Są pozostawieni sami sobie, bez opieki władz polskich. A Niemcy mają udzielaną pomoc. Już wystartowały pierwsze samoloty z Niemcami — relacjonuje w rozmowie z Blask Online Robert Klatt z zespołu Classic, który także utknął w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Polecieli mimo ostrzeżeń MSZ — z dwumiesięcznym dzieckiem

Para wybrała Dubaj na rodzinny wypoczynek, choć MSZ oficjalnie odradzał podróże na Bliski Wschód, ostrzegając przed niestabilną sytuacją i zamkniętą przestrzenią powietrzną.

Wyjazd wywołał falę komentarzy, że influencerzy zignorowali ostrzeżenia.

Andziaks/ Instagram

„To fejki”. Influencerka ostrzega przed fałszywymi nagraniami

W sieci zaczęły krążyć dramatyczne filmiki pokazujące rzekomo „zniszczony Dubaj”. Według Andziaks — to manipulacje.

„Są takie materiały, które są absolutnie fejkowe i albo są zrobione przez AI, albo są wrzucone z innych części świata. Pokazują, jak wygląda na ten moment Dubaj, gdzie połowa miasta jest rozwalona, a tak naprawdę to są zdjęcia nawet nie Dubaju, tylko jakiegoś innego miasta, innego państwa.”

Dodaje, że nawet znajomi dali się nabrać:

„Nasi znajomi pytają, czy faktycznie tak jest, a my mówimy, że nie.”
Polskie gwiazdy utknęły w Dubaju po atakach Iranu. „Nikt nic nie wie, sytuacja jest bardzo niepewna”
Dubaj, ulubiony kierunek polskich celebrytów, zamienił się w pułapkę. Po atakach Iranu na cele w Zatoce Perskiej w mieście odnotowano eksplozje, loty wstrzymano, a tysiące podróżnych, w tym polscy muzycy, influencerzy i celebrytki, utknęło na miejscu. „Wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie i utknąłem w Dubaju. Nikt nic nie wie” – relacjonuje Robert Klatt z zespołu Classic i prosi by trzymać kciuki za bezpieczny powrót.

I podkreśla:

„Jest część informacji prawdziwa, ale jest dużo takich filmików, które sieją zamęt i niepokój.”

W całym tym napięciu Andżelika podkreśla jedno: warto zachować spokój i nie dać się wciągnąć w panikę wywoływaną przez fejki. Jej relacja pokazuje, że życie w Dubaju toczy się dalej, choć w niecodziennej scenerii. A najważniejsze, jak mówi, to trzymać się faktów i patrzeć na to, co naprawdę dzieje się za oknem, a nie w viralowych filmikach.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze