Do wypadku doszło 12 kwietnia 2026 roku, około godziny 18, na skrzyżowaniu ulic Jabłonowej i Wilanowskiej w Słomczynie. Zderzyły się tam samochód marki Jetour, którym kierował Aleksander Milwiw-Baron, oraz motocykl Yamaha. Za kierownicą jednośladu znajdował się 37-letni mężczyzna.
Siła zderzenia była na tyle duża, że motocyklista odniósł obrażenia wymagające hospitalizacji. Poszkodowany spędził w szpitalu trzy dni. Baron podróżował wówczas samochodem z dzieckiem.
Początkowo policja nie wskazywała osoby odpowiedzialnej za zdarzenie. Dopiero dalsze czynności śledczych pozwoliły ustalić jego przebieg.

Baron przyznał się do spowodowania wypadku
Sprawą zajęła się prokuratura, która zgromadziła materiał dowodowy i przeanalizowała okoliczności zderzenia. Według ustaleń śledczych muzyk, kierując samochodem, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo poruszającemu się motocykliście.
Aleksander Milwiw-Baron usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, kwalifikowanego z art. 177 § 1 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy zdarzeń, w których naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu prowadzi do obrażeń ciała określonych w ustawie.

Jak informował Pudelek, artysta przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia zgodne z ustaleniami postępowania. Według informacji portalu wyraził również żal i skruchę.
Prokuratura zdecydowała się wystąpić do sądu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Dokument skierowano 12 czerwca 2026 roku. Śledczy zaproponowali roczny okres próby oraz nawiązkę w wysokości 5 tysięcy złotych na rzecz poszkodowanego motocyklisty.

Sąd podjął decyzję
Rozstrzygnięcie zapadło 20 października przed Sądem Rejonowym w Piasecznie. Jak ustalił Pudelek, sąd przychylił się do stanowiska prokuratury.
Informację potwierdził rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Skiba.
„W dniu 20 października 2026 r. po rozpoznaniu sprawy II K 470/26 na posiedzeniu Sąd Rejonowy w Piasecznie wydał wyrok w tej sprawie. Wyrok jest zgodny z wnioskiem prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania”
– przekazał Pudelkowi prokurator.
Oznacza to, że wobec muzyka zastosowano instytucję warunkowego umorzenia postępowania karnego. Takie rozstrzygnięcie nie jest równoznaczne z uniewinnieniem, ale nie stanowi również wyroku skazującego.

Co dalej z Aleksandrem Milwiwem-Baronem?
Warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że sąd odstępuje od skazania sprawcy, wyznaczając jednocześnie okres próby. W tym czasie zachowanie osoby objętej rozstrzygnięciem podlega ocenie, a w przypadkach określonych przepisami postępowanie może zostać podjęte na nowo.
Wniosek prokuratury przewidywał w przypadku Barona roczny okres próby oraz obowiązek zapłaty 5 tysięcy złotych na rzecz pokrzywdzonego. Dla muzyka oznacza to zakończenie tego etapu postępowania bez wyroku skazującego. Nie oznacza jednak, że sąd uznał, iż do przestępstwa nie doszło.
Nie podano dotychczas, czy orzeczenie z 20 października jest prawomocne.






Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze