Gąssowski przez lata był bohaterem wielu medialnych doniesień dotyczących jego życia uczuciowego. Łączono go m.in. z Kaliną Jędrusik, Małgorzatą Potocką czy Elżbietą Jaworowicz. Choć nie brakowało w jego życiu ważnych relacji, nigdy nie zdecydował się na małżeństwo i nie doczekał się potomstwa. Jak sam przyznaje, jest to jedna z rzeczy, których żałuje.

W szczerej rozmowie dla programu „Uwaga!” artysta wyznał:
„Żałuję, że nie mam rodziny. Że nie mam dzieci. Ale było, minęło”.
Piosenkarz tłumaczył, że duży wpływ na jego życiowe wybory miała specyfika zawodu. Liczne koncerty, wyjazdy i życie w ciągłej podróży sprawiały, że trudno było mu stworzyć stabilny dom.
„Życie jakoś tak się potoczyło, że jeśli człowiek przebywa dużo poza swoim domem, ma zajęcie takie bliżej nieokreślone, tzn. te występy, to nie poświęca chyba tyle czasu…”
– mówił.
Gąssowski przyznał również, że obserwując swoich przyjaciół, dostrzega wartość rodzinnego życia.

„Mam kolegów, którzy mają żony i dzieci, są szczęśliwi. Mnie się jakoś widocznie nie poszczęściło”.
Jednocześnie artysta podkreślał, że choć odczuwa pewien żal, nie rozpamiętuje swojej sytuacji i stara się patrzeć na życie z dystansem.
Dziś Wojciech Gąssowski pozostaje aktywny zawodowo i nadal pojawia się na scenie, gdzie spotyka się z wierną publicznością. Mimo że nie założył własnej rodziny, niezmiennie cieszy się szacunkiem fanów i statusem jednej z ikon polskiej muzyki rozrywkowej. Jego szczere wyznania pokazują jednak, że nawet osoby odnoszące sukcesy zawodowe mogą po latach zastanawiać się nad życiowymi wyborami i odczuwać niedosyt w sferze prywatnej.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze