„Jeszcze nie znam finalnego przeciwnika, bo rozmowy trwają. Ale naturalnym dla mnie rywalem byłby były partner mojej byłej partnerki”
— mówi bez wahania BlaskOnline. Chodzi o Piotra Korczarowskiego.

„Mamy konflikt, który można byłoby rozwiązać w oktagonie”
— twierdzi Czarnecki i tłumaczy, że między nim a Korczarowskim od dawna iskrzy.

„Chciałbym zmierzyć się z tą osobą, bo mamy konflikt, który, mam wrażenie, moglibyśmy wreszcie rozwiązać w ten właśnie sposób. Zobaczymy, co z tych negocjacji wyjdzie”
— podkreśla w rozmowie z BlaskOnline.
Jak dodaje polityk, przygotowania już ruszyły.
„Wziąłem się za siebie, ćwiczę boks, pracuję nad kondycją. Jeśli do walki dojdzie, chcę być gotowy”.

Długa i ostra historia konfliktu
Zapytany o genezę sporu, Czarnecki nie ukrywa, że sytuacja narastała miesiącami.
„Od momentu, kiedy był z Marianną, on cały czas mnie podszczypywał w internecie. Groził, że skręci mi kark, publicznie obrażał mnie i moją rodzinę, zwłaszcza mojego ojca. Nawet w sposób wulgarny nazywał moją matkę”
— relacjonuje.
Jak twierdzi Przemysław Czarnecki w rozmowie z BlaskOnline, początkowo próbował to ignorować.
„Na początku puszczałem to mimo uszu, ale ile można. W końcu zaczęło mnie to naprawdę irytować, to się spiralnie nakręcało… A w tle była jeszcze Marianna, z którą też miałem mały konflikt”.

Czarnecki przyznaje, że gdyby nie ona, nigdy nie wszedłby w orbitę Korczarowskiego:
„Gdyby nie Marianna, to ja bym w ogóle nie wiedział o jego istnieniu”
— mówi.
„Mam realne szanse wygrać”
Choć Korczarowski publicznie deklarował różne stanowiska, raz chęć walki, raz jej odrzucenie, Czarnecki nie traktuje tego poważnie.
„On jednego dnia mówi, że nie będzie walczyć, a drugiego, że nawet za darmo może wejść do klatki. Nie przywiązuję się do tego, co on tam opowiada”
— komentuje, jednocześnie zapewniając, że w ewentualnym starciu widzi siebie jako faworyta.
„Mam jak najbardziej szansę wygrać. Jeśli dojdzie do tej walki, nie zamierzam być tłem”.
Ile można zarobić za taką walkę?
Według Czarneckiego stawki w tego typu pojedynkach są bardzo zróżnicowane.
„To są kwoty od kilkunastu do kilkuset tysięcy. Wszystko zależy od federacji i zainteresowania”
— wyjaśnia.
Gdy w sieci pojawiła się informacja, że Przemysław Czarnecki będzie walczył na Fame MMA, internauci już wtedy wskazywali, że jedyną naprawdę sensowną walką byłoby starcie dwóch byłych partnerów Marianny Schreiber.
Teraz, po naszej rozmowie, widać wyraźnie, że rękawica Korczarowskiemu została rzucona. Czy ją podniesie - przekonamy się niebawem. Jako BlaskOnline będziemy uważnie śledzić dalszy rozwój wydarzeń.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze