„To nie był mój rok”. Sandra Kubicka gorzko podsumowuje 2025

Sandra Kubicka w sylwestrowym wpisie na Instagramie nie próbowała lukrować rzeczywistości. Przyznała wprost, że 2025 rok był dla niej jednym z najtrudniejszych w życiu. W emocjonalnym poście napisała o łzach, depresji, poronieniu i próbach ratowania małżeństwa. Jednocześnie wskazała jedno źródło siły, które pozwoliło jej przetrwać najgorsze momenty. Jakie?

5 minut czytania
„To nie był mój rok”. Sandra Kubicka gorzko podsumowuje 2025
AKPA/Sandra Kubicka
← Powrót na niezalezna.pl
„To nie był mój rok”. Sandra Kubicka gorzko podsumowuje 2025

Ostatniego dnia grudnia Sandra Kubicka opublikowała na Instagramie wpis, który wyraźnie odbiegał od typowych noworocznych podsumowań. Zamiast zdjęć sukcesów i uśmiechów pojawiła się gorzka refleksja nad ostatnimi dwunastoma miesiącami.

— Próbowałam zrobić piękne podsumowanie 2025 roku, tak jak inni, pełne sukcesów i uśmiechów, ale nie udało mi się

— przyznała.

Kolejne rozstanie Kubickiej i Barona? Była partnerka muzyka dorzuca coś do tej historii...
W show-biznesie znów zawrzało, a nazwiska Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona wróciły na medialną karuzelę. Po miesiącach niejasnych sygnałów, wycofywanych pozwów i prób ratowania relacji coraz głośniej mówi się o kolejnym, już ostatecznym rozstaniu pary. Gdy główni bohaterowie kluczą w komunikatach, głos zabiera osoba z przeszłości Barona. Jej słowa studzą emocje, ale jednocześnie rzucają nowe światło na kulisy tej burzliwej historii.
— Scrollowałam swój album w telefonie i doszłam do wniosku, że to nie był mój rok i nie będę się łudzić ani wciskać wam kitu o „best year ever”, bo ja go głównie przepłakałam

— dodała.

Kubicka nie ukrywała, że był to czas naznaczony trudnymi doświadczeniami — zarówno zawodowymi, jak i prywatnymi. Jak napisała, wszystko zaczęło się fatalnie.

— Zaczął się fatalnie, moje 30. urodziny obchodziłam w bólu, potem w lutym wydarzyło się coś, o czym do dziś nie potrafię mówić, bo łamie mi się głos

— wyznała.

Eksmodelka wyprowadziła się z wymarzonego domu. Gdzie teraz zamieszka?
Nie milkną medialne echa kolejnego pozwu rozwodowego, który Sandra Kubicka złożyła w sądzie pod koniec listopada. Wprawdzie zarówno influenserka, jak i jej wciąż aktualny mąż, Aleksander Milwiw-Baron, prezentują światu, że dla dobra dziecka pozostają w dobrych relacjach, ale …nie mieszkają już razem.

W dalszej części wpisu wymieniła kolejne ciosy: intensywne podróże będące formą ucieczki od rzeczywistości, krótkotrwałe sukcesy zawodowe, w tym otwarcie matcharni, które — jak zaznaczyła — szybko spotkało się z krytyką, a także dramaty osobiste.

— Były próby ratowania małżeństwa, potem poronienie, depresja i ataki paniki, które powróciły po latach z potrójną mocą

— napisała bez ogródek.

Kubicka i Baron: rozwód, zgoda, znów rozwód… a teraz?! Ten serial nie przestaje zaskakiwać
Sandra Kubicka i Baron urządzili z życia rodzinnego serial, którego nawet Netflix by się nie powstydził: rozwód, odwołany rozwód, kolejny rozwód, a między tym wszystkim uśmiechy, torty i Insta–sielanki na zawołanie. Gdy w sądzie ląduje kolejny pozew, na Instagramie ląduje… prezent urodzinowy i wspólne dmuchanie świeczek. Raz dramat, raz komedia, raz melodramat — a widzowie już dawno przestali wiedzieć, w którą emocję mają klaskać.

W tym trudnym czasie największym oparciem okazał się dla niej syn Leonard. To właśnie chwile z dzieckiem Kubicka uznała za najcenniejsze wspomnienia z 2025 roku.

— Jego pierwsze kroki, jego pierwsze urodziny, każdy poranek, kiedy budził się i świadomie mnie całował, mówiąc „mama”, a reszta niech zostanie w tym roku

— podsumowała.

Sandra Kubicka wspomina narodziny syna. “Miesiące pełne przelanych łez, strachu”
Dziś obchodzony jest Światowy Dzień Wcześniaka. Sandra Kubicka, której syn przyszedł na świat za wcześnie, zamieściła na Instagramie emocjonalny wpis. “Nie potrafię patrzeć na inkubator i nie płakać” - wyznała modelka.

Mimo gorzkiego bilansu celebrytka zakończyła wpis nutą nadziei. Zapewniła, że czuje, iż nadchodzący rok będzie inny.

— Ja wiem, że 2026 będzie dużo lepszy, czuję to w kościach, bo zawalczyłam o siebie jeszcze w tym

— napisała.

— Chociaż na sam koniec w końcu czuję spokój, szczęście i bezpieczeństwo

— dodała, dziękując obserwatorom za wsparcie.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Sandra Kubicka (@sandrakubicka)

Syn Sandry Kubickiej przyszedł na świat w maju 2024 roku. W marcu 2025 modelka poinformowała o rozstaniu z mężem, Aleksander Baron. Para próbowała jeszcze ratować związek, jednak bez powodzenia. W grudniu wyszło na jaw, że Kubicka ponownie złożyła pozew rozwodowy.

Kolejna odsłona medialnej sagi: Sandra Kubicka i Baron przed sądem! Jest kolejny pozew
Sandra Kubicka i Aleksander „Baron” Milwiw-Baron ponownie znaleźli się w centrum medialnego zamieszania. Do sądu wpłynął pozew rozwodowy, co potwierdza krążące od miesięcy plotki o kryzysie w ich związku. Fani spekulują, czy tym razem to definitywny koniec, czy tylko kolejny etap burzliwej relacji. W sieci już wrze — internauci nie przebierają w słowach.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze