Ostatniego dnia grudnia Sandra Kubicka opublikowała na Instagramie wpis, który wyraźnie odbiegał od typowych noworocznych podsumowań. Zamiast zdjęć sukcesów i uśmiechów pojawiła się gorzka refleksja nad ostatnimi dwunastoma miesiącami.
— Próbowałam zrobić piękne podsumowanie 2025 roku, tak jak inni, pełne sukcesów i uśmiechów, ale nie udało mi się
— przyznała.

— Scrollowałam swój album w telefonie i doszłam do wniosku, że to nie był mój rok i nie będę się łudzić ani wciskać wam kitu o „best year ever”, bo ja go głównie przepłakałam
— dodała.
Kubicka nie ukrywała, że był to czas naznaczony trudnymi doświadczeniami — zarówno zawodowymi, jak i prywatnymi. Jak napisała, wszystko zaczęło się fatalnie.
— Zaczął się fatalnie, moje 30. urodziny obchodziłam w bólu, potem w lutym wydarzyło się coś, o czym do dziś nie potrafię mówić, bo łamie mi się głos
— wyznała.

W dalszej części wpisu wymieniła kolejne ciosy: intensywne podróże będące formą ucieczki od rzeczywistości, krótkotrwałe sukcesy zawodowe, w tym otwarcie matcharni, które — jak zaznaczyła — szybko spotkało się z krytyką, a także dramaty osobiste.
— Były próby ratowania małżeństwa, potem poronienie, depresja i ataki paniki, które powróciły po latach z potrójną mocą
— napisała bez ogródek.

W tym trudnym czasie największym oparciem okazał się dla niej syn Leonard. To właśnie chwile z dzieckiem Kubicka uznała za najcenniejsze wspomnienia z 2025 roku.
— Jego pierwsze kroki, jego pierwsze urodziny, każdy poranek, kiedy budził się i świadomie mnie całował, mówiąc „mama”, a reszta niech zostanie w tym roku
— podsumowała.

Mimo gorzkiego bilansu celebrytka zakończyła wpis nutą nadziei. Zapewniła, że czuje, iż nadchodzący rok będzie inny.
— Ja wiem, że 2026 będzie dużo lepszy, czuję to w kościach, bo zawalczyłam o siebie jeszcze w tym
— napisała.
— Chociaż na sam koniec w końcu czuję spokój, szczęście i bezpieczeństwo
— dodała, dziękując obserwatorom za wsparcie.
Syn Sandry Kubickiej przyszedł na świat w maju 2024 roku. W marcu 2025 modelka poinformowała o rozstaniu z mężem, Aleksander Baron. Para próbowała jeszcze ratować związek, jednak bez powodzenia. W grudniu wyszło na jaw, że Kubicka ponownie złożyła pozew rozwodowy.











Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze