Szokujący wykład Jachiry. Lewy z Bicepsem naśmiewają się z posłanki

Kiedy w Sejmie pojawia się rekwizyt, internet już wie, że będzie z tego viral. A kiedy viral trafia do programu „Lewy z Bicepsem”, zaczyna żyć drugim życiem. Tak stało się z głośnym wejściem posłanki Klaudi Jachiry na mównicę sejmową z trójnogim stolikiem, które prowadzący skomentowali w swoim stylu, a więc ostro, ironicznie i tak, że nagranie natychmiast zaczęło krążyć po socialach.

2 minut czytania
Szokujący wykład Jachiry. Lewy z Bicepsem naśmiewają się z posłanki
Klaudia Jachira/ X.COM
← Powrót na niezalezna.pl
Szokujący wykład Jachiry. Lewy z Bicepsem naśmiewają się z posłanki

Wszystko zaczęło się od sejmowego wystąpienia, podczas którego posłanka weszła na mównicę z trójnogim stolikiem. Rekwizyt miał symbolizować trójpodział władzy. W jej słowach jedna noga to parlament, druga to rząd, a trzecia — sąd, który „pilnuje, czy wszyscy grają według reguł”. Jeśli jedna z nóg zostanie „zdemontowana”, stolik przestaje stać stabilnie. Prosta metafora, mocny obraz, a dla internetu gotowy materiał na memy.

Wojna na Bliskim Wschodzie, Polacy drżą o życie, a co robi Donald Tusk? Weekend w Sopocie
Od soboty sytuacja na Bliskim Wschodzie jest coraz trudniejsza, można już mówić o wojnie. W regionie jest wielu Polaków, którzy czekają na pomoc. A co robi szef rządu? Donald Tusk (69 l.) ograniczył się do krótkiego wpisu w mediach społecznościowych, a całą resztę weekendu spędził w Sopocie, nieniepokojony przez nikogo.

Trójpodział władzy jak trójnogi stolik

Właśnie dlatego prowadzący „Lewego z Bicepsem” wrócili do swojego stałego segmentu i z przekąsem ogłosili, że czas na „Jachirę miesiąca”. W ich narracji

„tu przychodzi Jachira, wchodzi z taboretem na mównicę i zachowuje się tak, jakby była niespełna taboretu”.
„Lewego z Bicepsem”

Dodali, że oni „silą się na jakieś żarty”, a tymczasem

„wystarczy, że wchodzi Jachira i niszczy system”.

To dokładnie ten rodzaj przerysowanej satyry, który sprawia, że ich program działa jak internetowy stand‑up, szybki, memiczny, oparty na hiperboli.

Pan Blask naświetla - Pani Aniu, Pani się nie poddaje!
Każdego dopada czasem zwątpienie, niepewność, sceptycyzm, wiary brak. Spleen ołowianą chmurą zawisa nawet nad lewicowymi aktywistkami, to znaczy lewicowymi aktywistami, to znaczy, przepraszam, nad osobami lewicowo aktywiszcze (jak coś pomyliłem będę siedzieć za język nienawiści). No i tego.

Komentarz prowadzących odnosił się bezpośrednio do sejmowego performance’u, który w kilka godzin obiegł TikToka, X i Instagram. Widzowie dzielili się fragmentami wystąpienia, przerabiali stolik na memy, a cała scena zaczęła funkcjonować bardziej jak popkulturowy symbol niż element debaty publicznej. W tym sensie „Lewy z Bicepsem” tylko podbił to, co i tak już żyło własnym życiem.

W finale prowadzący rzucili jeszcze pytanie: „Kto wybrał tę panią?”. To zdanie, podobnie jak cały segment, zostało potraktowane przez widzów jak kolejny element satyry, a nie poważnej analizy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze