Jachira u Stanowskiego. „I tu pana zaskoczę…” – nikt się tego po niej nie spodziewał

Klaudia Jachira pojawiła się w programie Krzysztofa Stanowskiego i… kompletnie zaskoczyła widzów. Gdy rozmowa zeszła na świeżo podpisane przez minister Martę Cienkowską rozporządzenie o opłacie reprograficznej, posłanka powiedziała coś, czego nikt się po niej nie spodziewał.

2 minut czytania
Jachira u Stanowskiego. „I tu pana zaskoczę…” – nikt się tego po niej nie spodziewał
Zdaniem Jachiry, to po prostu kolejna danina, która „zostanie przerzucona na konsumentów”
← Powrót na niezalezna.pl
Jachira u Stanowskiego. „I tu pana zaskoczę…” – nikt się tego po niej nie spodziewał
„I tu pana zaskoczę, bo bardzo mi się ta decyzja nie podoba”

— stwierdziła.

Dodała też:

„Uważam, że demokratyczny rząd nie powinien tak robić, bez debaty”.
Kompromitacja Sikorskiego. Wali byki jak uczniak z podstawówki
Wicepremier Radosław Sikorski od lat podkreśla swoje wykształcenie z Uniwersytetu Oksfordzkiego, eleganckie maniery i nienaganną angielszczyznę. Tym razem jednak nie pomogły ani dyplomy, ani prestiż, ponieważ w oficjalnej księdze pamiątkowej zaliczył ortograficzną wpadkę tak podstawową, że aż trudno uwierzyć, że wyszła spod ręki szefa dyplomacji, znanego „Oksfordczyka”.

Jachira tłumaczyła, że ma z tą decyzją „problem, bo ona nie celuje tam, gdzie by chciała”. Jej zdaniem to po prostu kolejna danina, która „zostanie przerzucona na konsumentów”.

O co chodzi?

Opłata reprograficzna to mechanizm, który ma rekompensować twórcom kopiowanie ich utworów na własny użytek. W praktyce oznacza to, że 1% ceny smartfona, laptopa, tabletu czy telewizora trafi do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Ministerstwo Kultury zapewnia, że to nie podatek, a „symboliczna opłata”, która „nie wpłynie znacząco na ceny sprzętu”.

Branża cyfrowa i część komentatorów twierdzi jednak, że wpłynie, bo producenci przerzucą koszty na klientów. I właśnie to, jak wynika z wypowiedzi Jachiry, najbardziej ją niepokoi.

Pierwsza próba Szemplińskiej już w sieci. Komentarze mówią wszystko
Eurowizyjna gorączka właśnie nabiera tempa. Alicja Szemplińska już za kilka dni zawalczy o miejsce w wielkim finale 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, a do sieci trafiło właśnie pierwsze profesjonalne nagranie z jej próby w Wiedniu. Internauci są poruszeni — i wygląda na to, że Polska znów zaczyna wierzyć w sukces.

Rzadko zdarza się, by posłanka znana z lojalności wobec własnego obozu politycznego tak otwarcie krytykowała decyzję własnej minister. A już na pewno nie w programie Stanowskiego, gdzie każde zdanie natychmiast staje się viralem.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze