Jak twierdzi informator Blaskonline, premier miał pojechać na urlop prywatnym samochodem. Co nie dziwi, bo rok wcześniej Tusk skorzystał podczas wyjazdu do Włoch z prywatnego Lexusa.

Zamówione łańcuchy o rozmiarze 235/50R21 miały być dopasowane właśnie do auta rodziny Tusków. Według naszego rozmówcy taki rozmiar kół nie występuje w pojazdach pozostających we flocie SOP. Jeśli te informacje się potwierdzą, pojawia się pytanie, czy publiczna instytucja kupiła sprzęt używany podczas prywatnego wyjazdu szefa rządu.

W związku z nowymi ustaleniami, Blaskonline zwrócił się z pytaniami do rzecznika rządu oraz SOP. Redakcja chce wiedzieć, w jaki sposób premier z rodziną podróżował do Włoch, czy podczas pobytu korzystał z łańcuchów zakupionych przez SOP oraz czy we flocie tej formacji znajdują się pojazdy z oponami w rozmiarze 235/50R21.
Wspomniana sytuacja nie miała miejsca. Ponadto nie przekazujemy informacji co do wyposażenia znajdującego się na stanie SOP
- odpowiedział płk SOP Bogusław Piórkowski, rzecznik prasowy Komendanta Służby Ochrony Państwa

Skandale wokół SOP trwają od kilku miesięcy. Telewizja Republika ujawniła zapis rozmowy, podczas której oficer Służby Ochrony Państwa Wojciech B. mówi o porwaniu, torturowaniu, a następnie zamordowaniu i spaleniu zwłok dziennikarza śledczego Piotra Nisztora. Miałaby to być zemsta na dziennikarzu śledczym, który w 2014 roku opisał współpracę tego funkcjonariusza ze ściganym przez francuską policję handlarzem broni.
We wrześniu 2025 roku luksusowy Lexus, wyceniany na 350–400 tys. zł, został skradziony spod domu Donalda Tuska w Sopocie. Auto zostało później odnalezione na parkingu w Gdańsku.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze