Służby rozkładają ręce, do akcji wkracza Rutkowski. Rzuca na stół grubą kasę za wskazanie kryjówki polityka

Najsłynniejszy polski detektyw w czarnych okularach, czyli Krzysztof Rutkowski właśnie odpalił prawdziwą bombę. Oficjalnie dołącza do poszukiwań byłego wiceministra sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego, i wyciąga z portfela grubą gotówkę. Kto sypnie, gdzie ukrywa się polityk, ten z miejsca zgarnie małą fortunę.

3 minut czytania
Służby rozkładają ręce, do akcji wkracza Rutkowski. Rzuca na stół grubą kasę za wskazanie kryjówki polityka
fot. Archiwum Krzysztofa Rutkowskiego
← Powrót na niezalezna.pl
Służby rozkładają ręce, do akcji wkracza Rutkowski. Rzuca na stół grubą kasę za wskazanie kryjówki polityka

Kompromitacja służb. "Chcę pomóc"

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski dosłownie zapadł się pod ziemię, a policja i służby specjalne od dłuższego czasu zdają się kręcić w kółko. Taka nieudolność państwowych organów pod rządami Donalda Tuska najwyraźniej mocno zirytowała Krzysztofa Rutkowskiego, który postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić, jak to się robi!

Detektyw nie przebiera w słowach, bezlitośnie punktuje opieszałość i bezradność mundurowych.

Tylko dla Blask Online: Rutkowski odpowiada na publikację mediów. „Rozważam pozew karny”
Wczorajsze publikacje o rzekomym zachowaniu Krzysztofa Rutkowskiego na sali sądowej wywołały ogromne poruszenie. Media opisały, że detektyw miał „wparować, krzyczeć, zrobić się czerwony”, a 17‑letni Aleksander miał obawiać się, że „ojciec dostanie zawału”. W rozmowie tylko dla Blask Online Rutkowski stanowczo zaprzecza tym doniesieniom, nazywając je „kompletną bzdurą”, i zapowiada kroki prawne.
Powiem zupełnie szczerze, brak czerwonej noty Interpolu w tym przypadku jest przerażającym błędem i kompromitacją. To jest bardzo słabe. Jeżeli kogoś szukamy, to róbmy to poważnie, albo dajmy sobie spokój. Jak spotkam się z Romanowskim, to mogę podjąć różne kroki. Na pewno nie zostanie porwany. Wiele osób dostarczyliśmy do Polski. Wiele spraw robiliśmy wspólnie ze służbami. I zakończyły się one sukcesami. Interpol w polskim wydaniu to biuro tłumaczy

- wypalił specjalnie dla Blask Online.

10 tysięcy dolarów na stole! Wystarczy jeden cynk

Właściciel najbardziej znanej fryzury w kraju nie rzuca słów na wiatr i doskonale wie, co rozwiązuje ludzkie języki. Aby zmotywować informatorów, Rutkowski wykłada na stół potężną nagrodę. Osoba, która wskaże konkretne i dokładne miejsce pobytu Marcina Romanowskiego, zgarnie na rękę okrągłe 10 tysięcy dolarów (czyli blisko 40 tysięcy złotych!).

To koniec wieloletniej batalii. Krzysztof Rutkowski ma powody do świętowania
Krzysztof Rutkowski poinformował, że po latach starań ponownie uzyskał licencję detektywa. Informację przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując nagranie tuż po odebraniu dokumentu.

Co kluczowe dla potencjalnych informatorów, detektyw gwarantuje żelazną dyskrecję. Osoba, która zdradzi kryjówkę byłego polityka, ma obiecaną absolutną i pełną anonimowość. Z taką gotówką na horyzoncie z pewnością znajdzie się wielu chętnych, by "sprzedać" uciekiniera.

Jak dodaje detektyw, jego ludzie już prowadzą zaawansowane prace operacyjne. W środę popołudniu, około 14:30 Rutkowski ląduje w Kiszyniowie, w Mołdawii. Na celowniku jego ludzi znalazła się także Słowacja.

Rutkowski jednak wyraźnie zaznacza:

Mnie nie interesuje polityka. Tylko i wyłącznie profesjonalne i merytoryczne działania. A w tym przypadku służby ewidentnie sobie nie radzą.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze