Sieć odkopuje stare nagrania Mai Chwalińskiej. Jej słowa robią ogromne wrażenie

Maja Chwalińska przeżywa najlepszy moment w swojej karierze. Polka zachwyca podczas Roland Garros i notuje największy sukces w dotychczasowych występach na kortach wielkoszlemowych. Wraz z kolejnymi zwycięstwami internauci zaczęli przypominać archiwalne nagrania z dzieciństwa tenisistki. Dziś szczególną uwagę przyciągają jej słowa sprzed kilkunastu lat, w których opowiadała o swoich marzeniach i planach związanych z tenisem.

4 minut czytania
Sieć odkopuje stare nagrania Mai Chwalińskiej. Jej słowa robią ogromne wrażenie
← Powrót na niezalezna.pl
Sieć odkopuje stare nagrania Mai Chwalińskiej. Jej słowa robią ogromne wrażenie

O Mai Chwalińskiej w ostatnich dniach zrobiło się głośno nie tylko w Polsce, ale również w światowym środowisku tenisowym. Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej imponuje formą podczas tegorocznego Roland Garros, osiągając największy sukces w swojej karierze.

Jeszcze niedawno walczyła z depresją. Dziś Maja Chwalińska podbija French Open
Maja Chwalińska kontynuuje największy sukces w swojej karierze. Polska tenisistka awansowała do półfinału French Open, pokonując Rosjankę Annę Kalinską i stając przed szansą gry o wielkoszlemowy finał. Dla 24-letniej zawodniczki to przełomowy moment po latach walki nie tylko na korcie, ale również z problemami zdrowia psychicznego, o których otwarcie mówiła w wywiadach.

Wraz z rosnącą popularnością tenisistki w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się archiwalne nagrania z jej dzieciństwa. Internauci zwracają uwagę, że już jako młoda zawodniczka dokładnie wiedziała, jakie cele chce osiągnąć.

Na jednym z materiałów 11-letnia Chwalińska opowiadała o swoich planach na przyszłość.

„Liczę się, że to może nie wyjść, ale chciałabym w dorosłym życiu mieć coś związanego ze sportem, z tenisem. Jakby się nie udało być tenisistką, no to mogłabym być jakąś trenerką albo komentatorką”.
Idziesz na siłownię a tam - prezydent. Karol Nawrocki nagrany podczas treningu
Nagranie przedstawiające prezydenta Karola Nawrockiego podczas treningu na siłowni zyskało dużą popularność w mediach społecznościowych. Uwagę komentujących zwrócił nie tylko sam fakt aktywności fizycznej głowy państwa, ale także swobodna atmosfera towarzysząca spotkaniu z innymi ćwiczącymi. To wideo pokazuje prezydenta w codziennej, nieoficjalnej sytuacji, dalekiej od politycznych wystąpień i państwowego ceremoniału.

W innym nagraniu bez wahania wskazała swoje największe sportowe marzenia.

„No to na pewno być pierwsza na liście WTA, wygrać wielkiego szlema i olimpiadę”.

Duże zainteresowanie wzbudza również materiał nagrany kilka lat później. Jako 14-latka tłumaczyła, dlaczego poświęca tenisowi tak wiele czasu i energii.

„Tyle, ile ja z siebie daję, to nie jest po to tylko, żeby zarabiać później pieniądze, tylko po to, żeby spełniać swoje marzenia, bo to jest jednak moje marzenie, żeby wygrać jakiś wielki szlem lub olimpiadę, nie pieniądze”.
Głośna sprawa „lodów za pasek”. Właścicielka lodziarni zabrała głos
Po medialnej burzy wokół zakończenia akcji „lody za pasek” głos zabrała właścicielka pszczyńskiej „Lodziarni pod Dębami”. Jolanta Hałas przekonuje, że po otrzymaniu pisma z Biura Rzecznika Praw Dziecka obawiała się możliwych konsekwencji dalszego prowadzenia inicjatywy. Jak podkreśliła, o sprawie zdecydowała również skarga skierowana do urzędu. Jednocześnie poinformowała o propozycji nowej formuły wydarzenia, która miałaby objąć wszystkie dzieci.

Historia Chwalińskiej zwraca uwagę także dlatego, że jej droga do sukcesu nie była pozbawiona trudności. W przeszłości zawodniczka otwarcie mówiła o problemach psychicznych i walce z depresją, które wpływały na jej rozwój sportowy.

Dziś, gdy osiąga największe sukcesy na światowych kortach, dawne wypowiedzi tenisistki są szeroko komentowane przez kibiców. Wielu z nich podkreśla, że słowa wypowiedziane przed laty pokazują ogromną determinację i konsekwencję w realizowaniu sportowych marzeń.

Maryla Rodowicz nie pojawi się w Opolu. Podała powód. “Dla mnie to jest słabe”
Dla wielu fanów Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu bez Maryli Rodowicz jest niemal nie do wyobrażenia. W tym roku jednak jedna z największych gwiazd polskiej estrady nie pojawi się na opolskiej scenie. Powód? Artystka świadomie postawiła na inne wydarzenie.

Zobaczcie:

@polsatsport.pl

Unikalny wywiad z Mają Chwalińską sprzed 11 lat z archiwum Polsatu Sport 🥹🎥

♬ oryginalny dźwięk - Polsat Sport

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze