Rodzinny dramat
Ryszard Rynkowski od dekad pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiej sceny muzycznej. Przeboje takie jak „Wypijmy za błędy” czy „Dziewczyny lubią brąz” zapewniły mu status artysty kultowego i wierną publiczność. Ostatnio jednak nazwisko piosenkarza częściej pojawiało się w mediach w kontekście życia prywatnego niż muzyki.
We wrześniu ubiegłego roku media obiegła informacja o śmierci żony artysty. Edyta Rynkowska zmarła w wieku 52 lat. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną zgonu była niewydolność oddechowo-krążeniowa spowodowana pęknięciem żylaków przełyku. Sprawę badała prokuratura, która analizowała ewentualny udział osób trzecich.

W związku z tragedią Rynkowski zdecydował się wówczas odwołać wszystkie jesienne koncerty.
„Koncert w Warszawie się nie odbędzie, przenieśliśmy wszystko na wiosnę. Wszystkie październikowe koncerty są przeniesione na wiosnę”
— przekazał wtedy „Faktowi” menedżer artysty.

Koncerty wracają
Teraz menedżer piosenkarza, Bogdan Zep, potwierdził, że planowane na koniec stycznia występy odbędą się zgodnie z planem.
„Oczywiście”
- odpowiedział krótko, zapytany o powrót Rynkowskiego na scenę.

Gdy padło pytanie o szczegóły programu artystycznego, pozostał jednak bardzo powściągliwy:
„Nic nie można zdradzić. Trzeba przyjść. Dziękuję bardzo”.
Z dostępnych informacji wynika, że Ryszard Rynkowski wystąpi m.in. w Pruszkowie, Tomaszowie Mazowieckim, Warszawie, Włocławku oraz Piotrkowie Trybunalskim. Dla wielu fanów będą to koncerty szczególne — nie tylko muzyczne, ale i symboliczne, bo oznaczające powrót artysty do życia scenicznego po jednym z najtrudniejszych okresów w jego życiu.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze