Kamery monitoringu nagrały szokujący rajd 16-latka. Złamał przepisy 11 razy

Myślał, że jest bezkarny. Z ulic miasta urządził prywatny tor wyścigowy. W Kościanie bezmyślny 16-latek"popisał się" prawdziwym rajdem grozy, bezczelnie łamiąc przepisy i igrając z życiem pieszych. Nastolatek popisywał się jazdą na jednym kole, pędził po chodnikach i wyprzedzał na pasach, a popisy trafiły do sieci. Gdy do akcji wkroczyła policja z nagraniami z monitoringu, cwaniakowi zrzedła mina.

2 minut czytania
Kamery monitoringu nagrały szokujący rajd 16-latka. Złamał przepisy 11 razy
fot. Facebook
← Powrót na niezalezna.pl
Kamery monitoringu nagrały szokujący rajd 16-latka. Złamał przepisy 11 razy

Mieszkańcy Kościana (Wielkopolskie) przecierali oczy ze zdumienia i z przerażeniem uciekali z drogi. Młody chłopak na motorowerze uznał, że przepisy ruchu drogowego go nie dotyczą, a miejska przestrzeń to idealne miejsce na niebezpieczne popisy. 16-latek za nic miał bezpieczeństwo innych kierowców i pieszych spacerujących po centrum miasta.

Lista jego wyczynów mrozi krew w żyłach. Młodzieniec z pełną premedytacją wjeżdżał na chodniki, przeciskał się tuż obok letnich ogródków i pieszych, a na jezdni popisywał się jazdą na jednym kole. Jakby tego było mało, wyprzedzał inne pojazdy bezpośrednio na przejściach dla pieszych oraz przecinał podwójną linię ciągłą, cudem unikając czołowego zderzenia z nadjeżdżającymi samochodami.

Pochwalił się w internecie

Jak to często bywa w przypadku młodych "mistrzów kierownicy", popisy musiały wylądować w sieci, by zdobyć lajki rówieśników. Filmik dokumentujący bezczelne manewry błyskawicznie obiegł media społecznościowe, wywołując falę oburzenia. Na reakcję stróżów prawa nie trzeba było długo czekać.

Funkcjonariusze z kościańskiej komendy natychmiast zabezpieczyli nagrania z miejskiego monitoringu. Klatka po klatce przeanalizowali trasę rajdu pirata drogowego i podsumowali jego "dorobek". Okazało się, że podczas jednej przejażdżki nastolatek popełnił aż 11 poważnych wykroczeń! Dzięki czujnemu oku kamer mundurowi błyskawicznie ustalili tożsamość 16-latka i zapukali do jego drzwi.

Mina mu zrzedła

Kiedy do drzwi zapukała policja, z butnego motocyklisty nie zostało już nic. Zaskoczony 16-latek nie miał wyjścia. Przyparty do muru dowodami z monitoringu w całości przyznał się do winy. Zabawa w kaskadera skończyła się jednak w najgorszy możliwy sposób.

Tym razem nie skończyło się na pouczeniu. Z uwagi na skalę zagrożenia, bezczelność i wiek sprawcy, policjanci skierowali sprawę bezpośrednio do sądu rodzinnego. To sędzia zdecyduje teraz o karze dla nieodpowiedzialnego nastolatka. Ten przypadek to jasny sygnał dla wszystkich naśladowców: internetowa brawura i szaleństwa na drogach zawsze kończą się twardym lądowaniem w rękach sprawiedliwości.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze