Maja Ostaszewska została ambasadorką luksusowej marki, która w swojej jesienno-zimowej kolekcji oferuje ubrania z naturalnej skóry. Na jednym ze zdjęć promocyjnych pozuje w płaszczu z guzikami z rogu bawolego.
Jedynie "sztuka użytkowa"
To nie jedyna taka współpraca. Ostaszewska jest też ambasadorką znanej marki obuwniczej, która specjalizuje się w produkcji skórzanych butów i akcesoriów. W spocie reklamowym aktorka mówi, że buty są dla niej czymś więcej niż dodatkiem, a moda jest "sztuką użytkową".

Zestawienie tych kontraktów z dotychczasową działalnością aktorki nie umknęło internautom. Ostaszewska od lat głośno sprzeciwiała się sprzedaży żywych karpi w okresie przedświątecznym i krytykowała odstrzał dzików, podważając zasadność argumentów opartych o walkę z ASF. Na początku maja angażowała się w ogólnopolskie protesty pod hasłem "Mamy dość", ponownie skupiając się na ochronie zwierząt.
"Hipokryzja level hard"
W komentarzach pod postami kampanii Gino Rossi posypały się krytyczne reakcje.
Pani Maju, za ile złotych zmienia pani poglądy i śpi z czystym sumieniem?
Serio, obrończyni praw zwierząt reprezentuje firmę robiącą buty ze skóry? Przecież nie można zabijać karpi
Pani Maja broniąca dzików ambasadorką skórzanych butów i torebek. Co za hipokryzja
Hipokryzja level hard
- czytamy wśród komentarzy.

Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze