Przez lata krzyczała w obronie zwierząt. Za pieniądze zmieniła zdanie?

Maja Ostaszewska od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy aktywizmu na rzecz zwierząt. Głośno protestowała przeciwko sprzedaży żywych karpi, krytykowała odstrzał dzików i angażowała się w "proekologiczne" inicjatywy. Tymczasem właśnie wyszło na jaw, że aktorka jest jednocześnie ambasadorką dwóch marek, które swoje produkty opierają na skórze naturalnej. Do tej pory nie skomentowała tej sprzeczności publicznie ani słowem.

2 minut czytania
Przez lata krzyczała w obronie zwierząt. Za pieniądze zmieniła zdanie?
Maja Ostaszewska | fot. AKPA
← Powrót na niezalezna.pl
Przez lata krzyczała w obronie zwierząt. Za pieniądze zmieniła zdanie?

Maja Ostaszewska została ambasadorką luksusowej marki, która w swojej jesienno-zimowej kolekcji oferuje ubrania z naturalnej skóry. Na jednym ze zdjęć promocyjnych pozuje w płaszczu z guzikami z rogu bawolego.

Jedynie "sztuka użytkowa"

To nie jedyna taka współpraca. Ostaszewska jest też ambasadorką znanej marki obuwniczej, która specjalizuje się w produkcji skórzanych butów i akcesoriów. W spocie reklamowym aktorka mówi, że buty są dla niej czymś więcej niż dodatkiem, a moda jest "sztuką użytkową".

Tego nikt by się nie spodziewał: Maja Ostaszewska – znana obrończyni praw dzików i karpi – reklamuje ubrania ze skóry zwierząt
Jeszcze wczoraj ratowała karpie z reklamówek i tuliła dziki w wyobraźni, dziś promuje wyroby ze skóry. Maja Ostaszewska (52 l.) – aktorka, aktywistka, samozwańcza sumienie narodu – została właśnie ambasadorką luksusowej marki Patrizia Aryton, która w swojej jesienno-zimowej kolekcji oferuje m.in. ubrania z naturalnej skóry. A płaszcz, w którym dumnie pręży się przed obiektywem Ostaszewska, posiada guziki z rogu bawolego.

Zestawienie tych kontraktów z dotychczasową działalnością aktorki nie umknęło internautom. Ostaszewska od lat głośno sprzeciwiała się sprzedaży żywych karpi w okresie przedświątecznym i krytykowała odstrzał dzików, podważając zasadność argumentów opartych o walkę z ASF. Na początku maja angażowała się w ogólnopolskie protesty pod hasłem "Mamy dość", ponownie skupiając się na ochronie zwierząt.

"Hipokryzja level hard"

W komentarzach pod postami kampanii Gino Rossi posypały się krytyczne reakcje.

Pani Maju, za ile złotych zmienia pani poglądy i śpi z czystym sumieniem?
Serio, obrończyni praw zwierząt reprezentuje firmę robiącą buty ze skóry? Przecież nie można zabijać karpi
Pani Maja broniąca dzików ambasadorką skórzanych butów i torebek. Co za hipokryzja
Hipokryzja level hard

- czytamy wśród komentarzy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze