Pokazała synka i pępowinę... Tego jeszcze w polskim showbiznesie nie było

„Witaj, Wituś. 22 października o 23:51 siłami natury do wody w Londynie - domu narodzin szpitala św. Zofii przyszedł na świat nasz synek Witold Aleksander Meyer” – taki wpis zamieściła kilka dni temu Kamila Kamińska na swoim profilu w Internecie. Gwiazda serialu „Barwy szczęścia”została mamą po raz drugi, prócz synka ma także 4-letnią córeczkę Jaśminy. Wpis aktorka opatrzyła serią zdjęć z nowonarodzonym maluchem i jego tatą, aktorem Michałem Meyerem.

2 minut czytania
Pokazała synka i pępowinę... Tego jeszcze w polskim showbiznesie nie było
← Powrót na niezalezna.pl
Pokazała synka i pępowinę... Tego jeszcze w polskim showbiznesie nie było

Pod postem posypała się fala komentarzy gratulującej aktorskiej parze synka. Ale nie zabrakło i tych krytycznych. Od zwykłych ludzi. A wszystko przez jedno ze zdjęć z porodu. Widzimy na nim aktorkę zanurzoną w wannie z synkiem, a poniżej zwisającą pępowinę. Zdjęcie najwyraźniej zostało wykonane jeszcze przed odcięciem pępowiny. Wielu internautów uznało zdjęcie za zbyt intymne jak na forum publiczne.

„Powinniście je zachować dla siebie”

– piszą.

Sprawa jest o tyle zdumiewająca, że aktorka do tej pory uchodziła za gwiazdę skupioną na pracy i unikającą epatowania życiem prywatnym.

On naprawdę to zrobił! Trump spryskał perfumami i pytał o ilość żon
Donald Trump znów dał show w Gabinecie Owalnym. Wyciągnął swoje perfumy „Victory 45‑47”, psiknął nimi siebie i syryjskiego prezydenta Ahmeda al‑Sharę, a potem, jak gdyby nigdy nic spytał: „Ile masz żon?”.

Wszystko na sprzedaż?

Swoją karierę Kamila Kamińska zaczynała od teatru, a szerokiej publiczności dała się poznać, gdy 6 lat temu z sukcesem zagrała siostrę Faustynę Kowalską w filmie „Miłość i miłosierdzie”.

Swój wpis dotyczący narodzin synka aktorka opatrzyła długimi podziękowaniami: położnym, lekarzom, i prowadzącym szkołę rodzenia a także fotografce, specjalizującej się w sesjach zdjęciowych z momentu porodu.

Widzowie pokochali go za rolę doktora Rogowskiego w “M jak miłość”. Co robi teraz Robert Moskwa?
Robert Moskwa urodził się 13 listopada 1965 roku we Wrocławiu. Zadebiutował w filmie m.in. w produkcji Kroll w 1991 roku. Największą popularność przyniosła mu jednak od 2004 roku rola doktora Artura Rogowskiego w serialu M jak miłość.

Pewnie stąd tak duża otwartość Kamili w relacjonowaniu tej niezwykle intymnej rodzinnej chwili. W końcu gwiazdy bardzo często dostają coś w tzw. barterze: nie muszą płacić za usługi w zamian za reklamę na swoim profilu. 

 

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze