Pierwsza dama polskiej piosenki sprawiła fanom nie lada niespodziankę

Choć trudno w to uwierzyć, 9 grudnia Irena Santor skończy 91 lat. I wciąż zaskakuje swoich wielbicieli. Teraz artystka sprawiła im prezent tuż przed Mikołajkami, 5 grudnia ukazała się bowiem jej nowa płyta „Zakochana w śnie”.

3 minut czytania
Pierwsza dama polskiej piosenki sprawiła fanom nie lada niespodziankę
Irena Santor | fot. AKPA
← Powrót na niezalezna.pl
Pierwsza dama polskiej piosenki sprawiła fanom nie lada niespodziankę

Słowiański liryzm i geniusz jazzu

Znalazły się na niej piosenki cudem odnalezione niedawno w archiwach Polskiego Radia. 8 utworów, które nigdy wcześniej nie zostały wydane na krążku. Tytuł albumu „Zakochana we śnie” wybrała sama pani Irena, w nawiązaniu do tytułu jednej z piosenek, którą skomponował nieżyjący już genialny muzyk i legenda jazzu Jan Ptaszyn Wróblewski.

Kozidrak nie wystąpi we Wrocławiu! Ale nie tylko... Co się stało? Fani PANIKUJĄ
Beata Kozidrak miała powrócić na scenę w wielkim stylu – koncert we wrocławskiej Hali Stulecia, zapowiadany jako jeden z najważniejszych punktów trasy „Wielki powrót”, wzbudzał ogromne emocje wśród fanów. Po miesiącach oczekiwań organizatorzy przekazali jednak nagłą i zaskakującą informację: wydarzenie nie odbędzie się. Fani, którzy od dawna czekali na moment ponownego spotkania z artystką po jej powrocie do zdrowia, są zaskoczeni i rozczarowani.

To on też wraz z innymi muzykami jazzowymi towarzyszy Irenie Santor w nagraniach. Liryczny, słowiański wokal artystki w połączeniu z jazzową warstwą instrumentalną i mistrzowskim wykonaniem musi robić wrażenie nie tylko na fanach popu.

Współpracę z Ptaszynem i jego wspaniałymi wirtuozami i wspominam ze wzruszeniem i dumą! Ileż ja się od nich nauczyłam! Jakież to było inne! Niezwykłość naszych okołojazzowych piosenek polegała m.in. na tym, że nikt nie wymagał ode mnie, żebym śpiewała jazz. Oni grali po swojemu, a ja śpiewałam w moim stylu i jakoś to wszystko się ze sobą ładnie splotło

– opowiada Irena Santor.

Piosenki odnalezione po pół wieku

Na płycie prócz Jana Ptaszyna Wróblewskiego są i inne wybitne nazwiska kompozytorów, jak Andrzej Korzyński, Jerzy Wasowski czy autorów tekstów: m.in. Agnieszka Osiecka, Andrzej Tylczyński.

Wzruszający gest Natalii Kukulskiej. Spełnia marzenie nieżyjącej mamy
Anna Jantar (+ 30 l.) to jedna z największych gwiazd polskiej piosenki lat 70. Mimo upływu lat od tragicznej śmierci w katastrofie samolotu, w 1980 roku, pamięć o niej wciąż trwa. Dzieje się tak dzięki staraniom córki, Natalii Kukulskiej (49 l.). Piosenkarka co jakiś czas przypomina repertuar sławnej Anny, organizując koncerty ku jej pamięci. Teraz Natalia zdobyła się na przedsięwzięcie o wiele trudniejsze w organizacji. Kukulska przygotowuje musical, składający się z piosenek sławnej mamy.

Irena Santor piosenki nagrała dla Polskiego Radia w pierwszej połowie lat 70. W tamtych czasach artystka nagrywała tak dużo utworów, że Polskie Nagrania nie nadążały z wypuszczaniem kolejnych krążków jednej tylko artystki. I te ambitniejsze utwory przeplatane jazzem utknęły w czeluściach archiwów. I czekały ponad pół wieku, by ujrzeć światło dzienne. „Zakochana w śnie” to pierwszy od 2014 roku album Ireny Santor z nowymi piosenkami.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze