Telefon na 911 i sfingowane włamanie
Do tragedii doszło 16 lutego w Tipp City w stanie Ohio. Tej nocy Flynn zadzwonił na numer alarmowy i zgłosił, że do domu wtargnął intruz i zabił Ashley, podczas gdy ich córki w wieku 10 i 12 lat spały obok. Policja początkowo potraktowała sprawę jako włamanie, w którym postrzelono domownika. Trzy dni później Flynn został aresztowany.

Śledczy szybko odkryli, że historia o włamywaczu się nie trzyma. Prokuratura przekonywała, że mąż zastrzelił żonę, a potem upozorował scenę tak, by wyglądała na dzieło intruza.
Romans i wiadomość „Wybieram ciebie”
W tle zbrodni była inna kobieta. Na procesie pokazano wiadomości między Flynnem a kobietą, z którą miał romans. W jednej z nich, wysłanej wieczorem przed zabójstwem Ashley, napisał: „I choose you”, czyli „wybieram ciebie”. Kilka godzin później jego żona już nie żyła.

Ashley miała 37 lat. Trenowała dziewczęcą drużynę siatkówki w szkole średniej i pracowała jako nauczycielka na zastępstwach.
Ława przysięgłych potrzebowała dwóch godzin
Proces trwał krótko, a werdykt zapadł błyskawicznie. Przysięgli naradzali się około dwóch godzin, po czym uznali Flynna winnym wszystkich dziewięciu zarzutów, w tym zabójstwa z premedytacją, napaści i zacierania śladów. Gdy odczytywano wyrok, kręcił głową, szlochał i ocierał nos.
Dożywocie plus 16 lat
W poniedziałek 5 października sędzia Jeannine Pratt ogłosiła karę. Flynn dostał dożywocie bez prawa do warunkowego zwolnienia, czyli maksymalną możliwą karę. Do tego 9 lat za zacieranie śladów i 7 lat za użycie broni. Musi też zapłacić 20 tysięcy dolarów rodzicom Ashley na pokrycie kosztów pogrzebu.
Sędzia nie była dla niego łaskawa. Jak relacjonuje lokalna prasa, powiedziała mu, że jego czyny pokazały kłamstwo, manipulację i okrucieństwo.

Listy od córek. Ojciec szlochał
Najbardziej poruszający moment rozprawy nastąpił tuż przed ogłoszeniem wyroku. Flynn płakał, gdy teściowie odczytywali listy napisane przez jego dwie córki, które zadawały mu rozdzierające pytania o śmierć mamy.
Rodzice Ashley zdobyli się na gest, który poruszył całą salę. Jej ojciec, Todd Smith, powiedział Calebowi, że mu przebaczają, ale chcą absolutnej sprawiedliwości dla Ashley i poprosił sędzię o najwyższy możliwy wymiar kary.

„Nie zabiłem żony”
Sam Flynn do końca zaprzeczał. Przed ogłoszeniem wyroku przemówił w sądzie i zaprzeczył, że zabił żonę. Zapowiedział też, że będzie dalej walczył o udowodnienie swojej niewinności. Mówił, że córki były jego największą radością w życiu.
Od „American Idol” do celi
Flynn wystąpił w 12. sezonie „American Idol” w 2013 roku. Później był pastorem odpowiedzialnym za muzykę w kościele. Dziś ma 40 lat i resztę życia spędzi za kratami.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze