Monika Kuszyńska przez lata wstydziła się niepełnosprawności. To dzieci nadały jej życiu nowy sens

Monika Kuszyńska przez lata kojarzona była przede wszystkim z muzyką. Jako wokalistka zespołu Varius Manx zdobyła ogromną popularność. Wszystko zmieniło się w 2006 roku, gdy uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu. W wyniku uszkodzenia rdzenia kręgowego artystka porusza się na wózku inwalidzkim. Ten moment brutalnie przerwał jej dotychczasowe życie, ale – jak się później okazało – stał się też początkiem zupełnie nowej drogi.

3 minut czytania
Monika Kuszyńska przez lata wstydziła się niepełnosprawności. To dzieci nadały jej życiu nowy sens
akpa.pl
← Powrót na niezalezna.pl
Monika Kuszyńska przez lata wstydziła się niepełnosprawności. To dzieci nadały jej życiu nowy sens

Po wypadku Kuszyńska musiała nauczyć się funkcjonować od nowa. Rehabilitacja, ból i ograniczenia fizyczne były codziennością, z którą przyszło jej się zmierzyć. Jak wielokrotnie podkreślała w wywiadach, kluczowe okazało się nastawienie psychiczne.

„Nie miałam wyboru – mogłam się poddać albo spróbować żyć dalej najlepiej, jak potrafię”

– mówiła, opisując pierwsze lata po tragedii. Z czasem nauczyła się akceptować swoje ciało i nową rzeczywistość, choć nie było to łatwe.

“Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”. Tak w TV Republika przywitano posła PiS
Gościem dzisiejszego programu porannego Michała Rachonia “Jedziemy” był poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Gosek. Gdy tylko doszło do łączenia z nim, sam prowadzący i inni goście zaczęli skandować antykomunistyczne hasło.

Muzyka na pewien czas zeszła na dalszy plan, ale nigdy całkowicie nie zniknęła z jej życia. Powrót na scenę, m.in. podczas Konkursu Piosenki Eurowizji w 2015 roku, był symbolicznym dowodem na to, że niepełnosprawność nie odebrała jej tożsamości artystycznej. Sama artystka podkreślała jednak, że prawdziwa rewolucja dokonała się w jej życiu prywatnym.

Macierzyństwo okazało się doświadczeniem, które nadało jej codzienności nowy sens. Narodziny syna Jeremiego, a później córki Kaliny, całkowicie zmieniły jej perspektywę.

„Dzieci sprawiły, że przestałam skupiać się na własnych ograniczeniach”

– przyznawała. Opieka nad nimi, mimo barier architektonicznych i fizycznych, stała się źródłem ogromnej radości i motywacji.

Marianna Schreiber przykuje się łańcuchem do siedziby KO? Jest jeden warunek
Marianna Schreiber przyzwyczaiła już wszystkich do swoich kontrowersyjnych działań. Co tym razem wymyśliła? Chce się przykuć łańcuchem do siedziby Koalicji Obywatelskiej. Po co?

Kuszyńska często mówi, że to właśnie dzieci nauczyły ją cierpliwości i pokory. „One nie widzą wózka, widzą mamę” – podkreślała, zwracając uwagę na naturalność dziecięcej miłości. Dzięki nim zaczęła postrzegać swoje życie nie przez pryzmat straty, lecz tego, co udało się zbudować na nowo.

Historia Moniki Kuszyńskiej to opowieść o bólu, ale przede wszystkim o sile. Wypadek odebrał jej sprawność, lecz nie odebrał marzeń. Macierzyństwo zaś pokazało, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć szczęście – czasem w zupełnie nieoczekiwanej formie.

Myślicie, że widzieliście już wszystko? To WIDEO to hit Internetu!
W sieci pojawiło się dość osobliwe nagranie, na którym kobieta przedstawia się jako “komunikator międzygatunkowy” i opowiada o tym, na jakie tematy rozmawia... ze zwierzętami. “Zajmuję się zawodowo rozmowami ze zwierzętami” -

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze