Dorota Szelągowska powoli wraca do swojej regularnej aktywności po burzy, którą wywołała jej wypowiedź dotycząca Joanny Jabłczyńskiej. Projektantka wnętrz i prowadząca programy telewizyjne opublikowała w środę spot promujący swój nowy format „Nowa Szelągowska”. Premiera została zaplanowana na niedzielę, 27 września.
Sądząc po komentarzach pod nagraniem, część odbiorców nie oddziela jednak nowego zawodowego projektu Szelągowskiej od wydarzeń z ostatnich tygodni.

Dorota Szelągowska wróciła po aferze
Zamieszanie zaczęło się przy okazji planowanej kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Gdy pojawiła się informacja, że Joanna Jabłczyńska nie powróci do roli Tosi, głos zabrała Szelągowska, córka Katarzyny Grocholi, autorki powieści, na podstawie której powstał film.
W emocjonalnym nagraniu stanęła po stronie matki i bardzo ostro odniosła się do Jabłczyńskiej. Nazwała ją m.in. „złym człowiekiem”. Największym echem odbiło się jednak jej stwierdzenie, że gdyby Grochola zdecydowała, iż Tosię powinien zagrać „krzak bzu”, miałaby do tego prawo.
Nagranie spotkało się z dużą krytyką. Internauci zarzucali Szelągowskiej przede wszystkim zbyt ostry ton i publiczny atak na aktorkę. Po pewnym czasie prowadząca ponownie zabrała głos — tym razem, by przeprosić Jabłczyńską. Przyznała wówczas, że jest jej wstyd z powodu sposobu, w jaki się wypowiedziała. Po tym zaległa cisza.

Szelągowska pokazała zapowiedź nowego programu
W środowe popołudnie Szelągowska opublikowała materiał promujący „Nową Szelągowską”. Miała to być przede wszystkim zapowiedź zbliżającej się premiery, ale dyskusja szybko skręciła w zupełnie inną stronę.
Część internautów wróciła do afery z Jabłczyńską, a określenie „krzak bzu” zaczęło żyć własnym życiem. Niektórzy wprost deklarowali, że po ostatnich wydarzeniach nie zamierzają oglądać nowego programu.

„O, krzak bzu... nie oglądam” — napisała jedna z osób. „Mam na niedzielę inne plany. I na kolejne też. Będę wtedy podlewać krzaki bzu!” — ironizowała kolejna.
Pojawiły się również komentarze nawołujące stację do zmiany prowadzącej czy sugerujące, że ostatnia wypowiedź Szelągowskiej zmieniła sposób, w jaki część dotychczasowych widzów ją postrzega.

Nie wszyscy odwrócili się od Szelągowskiej
Obraz komentarzy nie jest jednak całkowicie jednostronny. Pod zapowiedzią znalazły się również głosy osób, które zamierzają obejrzeć program i uważają, że jeden kontrowersyjny incydent nie powinien przekreślać całej dotychczasowej kariery prowadzącej.
Niektórzy zwracali uwagę, że pierwsza wypowiedź Szelągowskiej była reakcją córki broniącej swojej matki. Jednocześnie zaznaczali, że emocje nie usprawiedliwiały formy, jaką przybrał jej komentarz.

„Z przyjemnością obejrzę, bo niezależnie od przykrego incydentu uwielbiam twoje programy i ciebie w roli prowadzącej”
— można przeczytać pod materiałem.
Sama Szelągowska nie zdecydowała się ponownie wdawać w dyskusję o Jabłczyńskiej. Odpowiadała za to na niektóre pozytywne komentarze dotyczące jej powrotu i nowego programu.
Premiera „Nowej Szelągowskiej” odbędzie się 27 września.












Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze