Meghan Markle monetyzuje wizerunek. Tyle kosztuje chwila rozmowy i zdjęcie

Marzenie o spotkaniu z Meghan Markle właśnie dostało metkę — i to z najwyższej półki. W Australii można spędzić z nią weekend pełen atrakcji, ale rachunek potrafi skutecznie ostudzić emocje. W pakiecie rozmowy, medytacja i zdjęcie. Za odpowiednią dopłatą.

5 minut czytania
Meghan Markle monetyzuje wizerunek. Tyle kosztuje chwila rozmowy i zdjęcie
← Powrót na niezalezna.pl
Meghan Markle monetyzuje wizerunek. Tyle kosztuje chwila rozmowy i zdjęcie

Australijska przygoda Meghan Markle i książę Harry nabiera tempa — i bardzo konkretnego wymiaru finansowego. Wizyta, która zaczęła się od oficjalnych spotkań, szybko skręca w stronę luksusowego lifestyle’u, gdzie dostęp do gwiazdy ma swoją jasno określoną cenę.

Strach w brytyjskim rządzie przez Sussexów. Harry i Meghan zostaną bez ochrony?
Książę Harry (41 l.) i Meghan Markle (44 l.) mogą przegrać batalię o przyznanie im w czasie pobytu w Wielkiej Brytanii ochrony opłacanej przez brytyjskich podatników za pośrednictwem minsterstwa spraw wewnętrznych. Ma to być zbyt ryzykowne, a politycy obawiają się reakcji opinii publicznej.

Podczas gdy Harry przemawia na konferencji, Meghan zaprasza na ekskluzywny weekend w pięciogwiazdkowym hotelu w Sydney. W programie nie brakuje modnych haseł: joga o poranku, medytacja, „leczenie dźwiękiem” i sesje manifestacji. Wszystko w atmosferze intymności i — co tu dużo mówić — selekcji finansowej.

Cennik? Ten potrafi przyciągnąć uwagę równie skutecznie, jak sama bohaterka wydarzenia. Najtańsza opcja, zakładająca dzielenie pokoju z innym uczestnikiem, to wydatek rzędu około 9,7 tysiąca złotych. I tu pojawia się pierwszy haczyk — w tym wariancie o wspólnym zdjęciu z Meghan można zapomnieć.

Meghan Markle traci grunt pod nogami. Netflix kończy jej lifestyle’owe show
Lifestyle’owy program “Z miłością, Meghan”, firmowany nazwiskiem Meghan Markle, miał być kolejnym etapem medialnej kariery żony książę Harry. Miał – bo jak wynika z doniesień zza oceanu, format nie doczeka się kontynuacji. Choć Netflix oficjalnie mówi o „sukcesie wizerunkowym”, decyzja o zakończeniu projektu już zapadła.

Dopiero droższy pakiet, wyceniony na około 11,5 tysiąca złotych, otwiera drzwi do bardziej osobistych doświadczeń. Wtedy w grę wchodzi nie tylko fotografia z Meghan, ale też rozmowa, dodatkowe atrakcje i symboliczna torba z gadżetami. Do tego dwa noclegi, wspólny obiad i wieczorna impreza w stylu disco.

Weekend zaplanowano z rozmachem, ale i z limitem — maksymalnie 300 osób. Kameralność ma tu swoją cenę, podobnie jak dostęp do gwiazdy, która coraz śmielej porusza się w świecie projektów komercyjnych.

Sussexowie sprzedają… swoje towarzystwo. Kolacja z Meghan i Harrym kosztuje fortunę!
Harry i Meghan znów są na ustach świata – i to nie przez kolejną aferę, a bardzo ekskluzywną ofertę. Książęca para wystawiła na aukcję charytatywną… kolację z samymi sobą. Brzmi niewinnie? Tylko do momentu, gdy pada kwota. Spotkanie z Sussexami kosztuje tyle, co luksusowe auto, a chętnych wcale nie brakuje. To propozycja wyłącznie dla najbogatszych – reszta może co najwyżej popatrzeć z daleka.

Głos w sprawie zabrał także Grant Harrold, były kamerdyner royalsów. Nie kryje, że taki kierunek wcale go nie dziwi:

— „Nie byłem zaskoczony, gdy usłyszałem, że Meghan szuka nowych sposobów na zarobek. Ludzie są w stanie wyłożyć spore sumy na takie okazje, a skoro Meghan jest ich twarzą, to na pewno przyniesie to trochę zysków. Nie sądzę, żeby król czy reszta royalsów mieli z tym jakiś problem. Myślę, że są zadowoleni z tego, że skupia się akurat na lifestyle'u jako przyszłej karierze. Jeśli mam być szczery, to na pewno wolą to niż kolejną książkę czy wywiad w telewizji”.
Ależ oni jej nie lubią! Meghan Markle wylądowała w “GALERII WSTYDU”
Luksusowy butik Kitson w Los Angeles znów wzbudza kontrowersje. W świątecznej ekspozycji „Holiday Hypocrisy” satyrycznie pokazano Meghan Markle obok George’a Clooneya i Katy Perry, zarzucając im hipokryzję i przesadną autopromocję. Szczególnie skrytykowano Markle za markę As Ever, ostentacyjną biżuterię i używanie tytułu księżnej Sussex, mimo że wraz z Harrym zrezygnowali z oficjalnych obowiązków królewskich.

Zwraca też uwagę, że zarabianie na rozpoznawalnym nazwisku nie jest w tej rodzinie niczym wyjątkowym. W tle pozostaje jednak inny wątek — relacje Harry’ego z ojcem i próby ich odbudowy.

— „Meghan raczej nie potrzebuje zgody royalsów na tego typu aktywności, ale Harry prawdopodobnie przedyskutował to wcześniej z ojcem. Bardzo się stara naprawić z nim relacje i z tego, co wiem, są w stałym kontakcie. Myślę więc, że Harry ostrzegł króla, że chce coś takiego zrobić”.

W efekcie powstaje obraz świata, w którym królewski blask spotyka się z rynkowymi realiami. A dostęp do niego — choć kuszący — coraz częściej ma bardzo konkretną, pięciocyfrową cenę.

Pomimo klap Netflix kontynuuje współpracę z Harrym i Meghan. Teraz czas na film fabularny
Pomimo małego powodzenia produkcji spod znaku Meghan Markle i księcia Harry’ego, Netflix kontynuuje współpracę z Sussexami. Teraz czas na film fabularny, którego będą producentami. Będzie to adaptacja popularnej książki, a akcja ma rozgrywać się wokół ślubu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze