Według jej relacji, w mailu znalazły się brutalne, wulgarne treści oraz grafika przedstawiająca zamordowaną rodzinę z Wołynia, jedno z najbardziej symbolicznych i bolesnych zdjęć w polskiej pamięci historycznej. Nadawca miał wkleić w miejsce twarzy… twarz Marianny Schreiber oraz jej córki, sugerując, że taki los je czeka.

Celebrytka nie ukrywała wstrząsu.
„To jest przekroczona granica. To nie jest hejt, to jest groźba śmierci”
— podkreśliła.

Schreiber zapowiedziała, że sprawę zgłosi policji, a screeny wiadomości już trafiły do jej prawników.

Choć Marianna Schreiber wielokrotnie wywoływała kontrowersje — od ostrych wypowiedzi politycznych po medialne konflikty, to jednak tym razem sytuacja jest zupełnie innego kalibru. Groźby karalne, zwłaszcza te połączone z wykorzystaniem historycznych zdjęć ofiar, to sprawa, którą służby traktują bardzo poważnie.

Na ten moment nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska policji ani potwierdzenia, czy nadawca wiadomości został zidentyfikowany.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze