Jolanta Kwaśniewska wróciła do tragedii rodziny ojca na Wołyniu. Podała szokujące szczegóły

W programie „Rozmowy (nie)wygodne” Mariusza Szczygła w TVP Info była pierwsza dama po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o ojcu, który pochodził z Wołynia, stracił tam najbliższych i do końca życia nosił w sobie ciężar tego, co widział i przeżył.

3 minut czytania
Jolanta Kwaśniewska wróciła do tragedii rodziny ojca na Wołyniu. Podała szokujące szczegóły
← Powrót na niezalezna.pl
Jolanta Kwaśniewska wróciła do tragedii rodziny ojca na Wołyniu. Podała szokujące szczegóły

Jolanta Kwaśniewska jest osobą publiczną od ponad trzydziestu lat. A jednak u Mariusza Szczygła powiedziała rzeczy, których nie mówiła nigdzie wcześniej. O ojcu z Wołynia i jego siostrze spalonej w stodole. O dzieciach przywiązanych drutem do drzew. I o tym, czy zbrodnie przechodzą na kolejne pokolenia.

Ojciec, który przeszedł mordy

Ojciec Jolanty Kwaśniewskiej, Julian Konty, pochodził z rodziny kresowej, z Wołynia. W latach 1943–1945 Ukraińska Powstańcza Armia dokonała tam rzezi polskiej ludności cywilnej, podczas której zginęło około 100 tysięcy Polaków. Julian Konty był naocznym świadkiem tych wydarzeń. W rozmowie ze Szczygłem córka po raz pierwszy opowiedziała o tym publicznie i szczegółowo:

„Tata pochodził z rodziny kresowej, z Wołynia. W związku z tym widział i przeszedł mordy. Na Wołyniu jego siostra z mężem, z córką zamordowana, spalona w stodole. Kolejna siostra była zesłana na Sybir..."

„Nam się w głowach nie mieści"

W programie była pierwsza dama wróciła też do wspomnień o albumie fotograficznym poświęconym Wołyniowi, który ktoś przyniósł jej do domu, akurat w czasie, gdy ojciec był u niej na rekonwalescencji po operacji. Otworzyła go w kuchni. I nie pobiegła już z nim do taty.

„Nam się w głowach nie mieści, że można być tak okrutnym, żeby dzieci rozpłatane, tzw. wianuszki robili, drutem kolczastym te dzieci przywiązywane były do drzew."

Słowa te są świadectwem tego, co ojciec widział i co przekazał córce. Nie jako opowieść ku przestrodze, lecz jako część rodzinnej pamięci, którą Kwaśniewska nosi od dziesięcioleci.

Ukrainka z lubelskiego ratusza ma wizję miasta „multi‑kulti”. Chce sprowadzać studentów z Afryki i Azji
W Lublinie od kilku dni nie mówi się o niczym innym. Wiktoria Herun, czyli Ukrainka, która od lat mieszka w mieście i wcześniej zajmowała się projektem Study in Lublin — dziś pełni już funkcję zastępcy dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów. To stanowisko, które daje realny wpływ na kierunek rozwoju miasta. A Herun marzy się Lublin „multi‑kulti” z całymi rodzinami imigrantów „z takich krajów jak Afryka, Indie, Bangladesz”.

I co powiedziała o młodych Ukraińcach

Kwaśniewska nie zatrzymała się jednak na opisie zbrodni. Mariusz Szczygieł zapytał ją o to, co najtrudniejsze w tej debacie: czy wina przechodzi na kolejne pokolenia? Czy młodzi Ukraińcy odpowiadają za to, co zrobili ich pradziadkowie?

Była pierwsza dama odpowiedziała bez wahania i powołała się wprost na lekcję, którą wyniosła od ojca, człowieka, który miał wszelkie powody, by nienawidzić.

Najpierw „gieroj”, teraz ofiara. Ukraiński kierowca z Morskiego Oka nagle zmienia ton i to o 180 stopni
Ukrainiec, który wjechał pod samo Morskie Oko, najpierw triumfalnie publikował nagrania, chwalił się swoim „wyczynem” i mówił, że jest „pierwszym człowiekiem, który tam wjechał autem”. Gdy sprawą zajęła się policja, nagle twierdził, że „zawrócił przed zakazem”, że „nie minął szlabanu”, a cała sytuacja to zwykłe nieporozumienie. Problem w tym, że jego własne filmiki pokazały coś zupełnie innego. A kiedy MSWiA ogłosiło 5‑letni zakaz wjazdu do Polski, kierowca… obudził się. I to z „ręką w nocniku”.

Sprawców Wołynia nazwała „zbrodniarzami tamtych czasów". I wyraźnie zaznaczyła, że nie jest zwolenniczką przenoszenia win pokoleniowych. To stanowisko, wypowiedziane przez kogoś, kto ma w historii swojej rodziny spaloną w stodole siostrę ojca i jej rodzinę, brzmi inaczej niż jakikolwiek komentarz polityczny. Ma za sobą osobiste prawo do tej opinii.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze