„Leciały talerze, ale zawsze byliśmy za sobą”. Gwiazda Republiki szczerze o swoim domu rodzinnym

Ilona Januszewska w rozmowie z Angeliką Bielską na kanale YouTube Blask Online wróciła wspomnieniami do dzieciństwa i opowiedziała o relacjach w rodzinie. Nie ukrywała, że w domu zdarzały się burzliwe kłótnie, ale podkreśliła, że bliscy zawsze mogli na siebie liczyć. Wzruszająco wspomniała także zmarłego ojca i słowa, które – jak przyznaje – na zawsze zapadły jej w pamięć.

5 minut czytania
„Leciały talerze, ale zawsze byliśmy za sobą”. Gwiazda Republiki szczerze o swoim domu rodzinnym
← Powrót na niezalezna.pl
„Leciały talerze, ale zawsze byliśmy za sobą”. Gwiazda Republiki szczerze o swoim domu rodzinnym

„Jak się kłóciliśmy, to na całego”

Ilona Januszewska przyznała, że dorastała w licznej rodzinie – z rodzicami i dwoma starszymi braćmi. Jak wspomina, emocji w ich domu nigdy nie brakowało.

– „To był dom... moja rodzina to jest moja mama, mój tata, moi dwóch braci i ja. Tata już patrzy na nas z góry. My jesteśmy rodziną, która – mam takie wrażenie – jak się kłóci, to na całego. Leciały talerze”

– powiedziała.

Maciej Musiał nie kryje wzruszenia. Chodzi o wyrok wydany na jego dziadka w 1947 roku
Maciej Musiał podzielił się z internautami wiadomością, na którą jego rodzina czekała od lat. Aktor poinformował, że sąd uchylił wyrok wydany w 1947 roku wobec jego dziadka, Mariana Markiewicza ps. “Maryl”. Jak podkreślił, oznacza to jego uniewinnienie.

Podkreśliła jednak, że mimo ostrych sporów rodzeństwo zawsze trzymało się razem.

– „Ja oczywiście byłam najmłodsza i z jednej strony moi bracia zawsze byli moimi obrońcami, ale jak się z nimi w domu kłóciłam, to zawsze na sto procent. Ale jeden za drugim w ogień by wskoczył. Jak trzeba było siebie wzajemnie bronić, to broniliśmy się przed całym światem”

– wspominała.

Sensacyjne doniesienia wokół “Tańca z Gwiazdami”. To ona ma zasiąść w jury
Jesienna edycja “Tańca z Gwiazdami” może przynieść widzom sporą niespodziankę. Według nieoficjalnych informacji trwają ostatnie ustalenia dotyczące nowej jurorki programu. W kuluarach coraz głośniej mówi się o nazwisku Anny Muchy.

Jak zaznaczyła, w ich domu nie tłumiono emocji.

– „Myślę, że zawsze byliśmy taką rodziną, która jak trzeba było sobie coś wyrzucić, to sobie wyrzucała. Nie tłumiła tych emocji. Ja uważam, że to jest dobre. Faktycznie czasami talerze leciały, ale gdy trzeba było razem być, to też byliśmy razem”

– dodała.

Jest wierzący, ale syna nie ochrzcił. Tak Fabijański tłumaczy decyzję
Sebastian Fabijański otwarcie mówi o swojej wierze, ale w kwestii wychowania syna postawił na wolność wyboru. Aktor wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się na chrzest Bastiana i podkreślił, że najważniejsze jest dla niego, by syn sam podjął tę decyzję, kiedy będzie gotowy.

„Nie czytał mi bajek na dobranoc”

Januszewska przyznała również, że dzieciństwo nie było pozbawione trudniejszych doświadczeń.

– „Myślę, że każdy ma też jakieś z dzieciństwa rzeczy, które czasami nie są za dobre i trzeba je przepracować. Ja pewne rzeczy musiałam pozamykać”

– wyznała.

Sporo miejsca poświęciła wspomnieniom o ojcu.

– „Mój tata był człowiekiem – jak ja to mówię – bardzo... To nie było takie czytanie bajek na dobranoc. To był człowiek wychowywany na wsi, w takim wychowaniu, powiedziałabym, może zimnym. Mój dziadek był mężczyzną mojego życia i najukochańszym na świecie, ale pewnie swoich dzieci wychowywał surowiej. Więc mój tata mi bajek na dobranoc nie czytał. Robiła to babcia, robili to dziadkowie, robiła to moja mama”

– opowiadała.

Dorota R. zabrała głos, prokuratura reaguje. Padły nowe wyjaśnienia
Po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu Dorota R. opublikowała obszerne oświadczenie, w którym przekonywała, że przez lata niesłusznie zabezpieczono jej majątek i stawiano wobec niej nieprawdziwe tezy. Na jej słowa odpowiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Słowa ojca zapamiętała na całe życie

Choć ojciec był wymagający, przekazał jej wartości, które do dziś stanowią dla niej drogowskaz.

– „Bardzo mocno zbudował we mnie takie poczucie, że wszystko się da, że trzeba chcieć. Ciężko pracował. Z wielkiego ubóstwa osiągnął duże sukcesy”

– powiedziała.

Miliony na stole, Lewandowski nie jest przekonany. Powód zaskakuje
Przyszłość Roberta Lewandowskiego wciąż pozostaje jedną z największych zagadek piłkarskiego świata. Choć amerykańskie Chicago od miesięcy wymieniane jest jako najbardziej prawdopodobny kierunek jego przeprowadzki, najnowsze doniesienia wskazują, że nadmierny rozgłos wokół negocjacji mógł nie spodobać się polskiemu napastnikowi.

Najbardziej zapadła jej w pamięć rozmowa z czasu, gdy ojciec był już ciężko chory.

– „Pamiętam, gdy już był bardzo schorowany, powiedziałam mu: »Tato, wiesz, nie mogę tego zrobić, nie udaje mi się«. A on odpowiedział: »Wszystko się da, tylko trzeba tego bardzo chcieć«. Te słowa zapadły mi w pamięci bardzo mocno”

– wspominała.

Na zakończenie zdobyła się na niezwykle osobiste wyznanie.

– „Nawet jeżeli miałam do niego czasami jakiś żal za pewne zachowania czy jakieś deficyty, to dzisiaj jestem przekonana, że jest moim aniołem stróżem”

– powiedziała Ilona Januszewska.

Lara Gessler z mocnym wyznaniem. Ta relacja zaczęła się, gdy miała 17 lat
Lara Gessler rzadko wraca do dawnych związków, ale tym razem zrobiła wyjątek. W rozmowie z Żurnalistą opowiedziała o relacji z mężczyzną starszym od niej o 15 lat. Celebrytka zdradziła, co połączyło ją z partnerem i dlaczego ta znajomość okazała się dla niej tak ważna w młodym wieku.

Cała rozmowa dostępna poniżej:

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze