W krótkim filmie na Instagramie przyznał, że ostatnie tygodnie kompletnie go przerosły.

„Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie”
— powiedział, nie próbując już udawać, że daje radę. Dodał też:
„Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy. Są to przerastające rzeczy moją osobę”.

Influencer, który jeszcze niedawno powtarzał, że „czuje się najlepiej w życiu”, dziś mówi coś zupełnie innego — że musi się zatrzymać, zanim straci kontrolę nad własnym zdrowiem psychicznym.

W nagraniu znał, że „Potrzebuję troszeczkę odpocząć”, a chwilę później dodał coś, co najmocniej poruszyło jego społeczność: „Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas”.
To nie jest zwykła przerwa. To wyraźny sygnał, że presja, która spadła na niego po rekordowej zbiórce i medialnym szumie, była większa, niż ktokolwiek przypuszczał.

Mimo wszystko Łatwogang zapewnił, że nie znika na zawsze.
„Na pewno wrócę wtedy, jak będę gotowy… i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać”
— powiedział, ale nie ukrywał, że nie wie, ile to potrwa. W jego głosie było słychać zmęczenie, ale też ulgę, jakby w końcu pozwolił sobie na oddech. Na pewno fani nie raz jeszcze o nim usłyszą, jest to zapewne kwestia czasu, kiedy influencer dojdzie do siebie.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze