Łatwogang pękł. „To mnie przerosło”. Znika z internetu na dłużej i zostawia fanów w szoku

Łatwogang, który jeszcze niedawno był wszędzie, na live’ach, w mediach, nagle postanowił zniknąć. Fani zaczęli panikować, a internet zalała fala teorii. Teraz influencer sam przerwał ciszę i w nagraniu na Instagramie wyjaśnił, dlaczego odcina się od mediów na dłużej. Jego słowa są mocniejsze, niż ktokolwiek się spodziewał.

2 minut czytania
Łatwogang pękł. „To mnie przerosło”. Znika z internetu na dłużej i zostawia fanów w szoku
Łatwogang znika z mediów
← Powrót na niezalezna.pl
Łatwogang pękł. „To mnie przerosło”. Znika z internetu na dłużej i zostawia fanów w szoku

W krótkim filmie na Instagramie przyznał, że ostatnie tygodnie kompletnie go przerosły.

„Możemy razem uratować te dzieciaki”. Łatwogang zwrócił się do prezydenta i rządu
Piotr Hancke, znany w sieci jako Łatwogang, opublikował nagranie skierowane do prezydenta i rządu w sprawie dzieci chorujących na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Influencer podkreślił, że mimo milionowych zbiórek internetowych skala potrzeb przekracza możliwości społecznych akcji. – „Nagrywam to bez żadnych podziałów, nie jest to żaden rodzaj kontrowersji” – zaznaczył, apelując o systemową pomoc dla rodzin chorych dzieci.
„Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie”

— powiedział, nie próbując już udawać, że daje radę. Dodał też:

„Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy. Są to przerastające rzeczy moją osobę”.

Influencer, który jeszcze niedawno powtarzał, że „czuje się najlepiej w życiu”, dziś mówi coś zupełnie innego — że musi się zatrzymać, zanim straci kontrolę nad własnym zdrowiem psychicznym.

Przerwane koncerty i burdy z policją. Juwenalia Politechniki Śląskiej skończyły się zamieszkami [WIDEO]
Podczas tegorocznych juwenaliów „IGRY 2026” organizowanych przez Politechnikę Śląską w Gliwicach doszło do poważnych zamieszek i przerwania koncertów. Impreza, która miała być jednym z największych niebiletowanych wydarzeń studenckich w Polsce, zakończyła się interwencją policji.

W nagraniu znał, że „Potrzebuję troszeczkę odpocząć”, a chwilę później dodał coś, co najmocniej poruszyło jego społeczność: „Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas”.

To nie jest zwykła przerwa. To wyraźny sygnał, że presja, która spadła na niego po rekordowej zbiórce i medialnym szumie, była większa, niż ktokolwiek przypuszczał.

Mimo wszystko Łatwogang zapewnił, że nie znika na zawsze.

„Na pewno wrócę wtedy, jak będę gotowy… i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać”

— powiedział, ale nie ukrywał, że nie wie, ile to potrwa. W jego głosie było słychać zmęczenie, ale też ulgę, jakby w końcu pozwolił sobie na oddech. Na pewno fani nie raz jeszcze o nim usłyszą, jest to zapewne kwestia czasu, kiedy influencer dojdzie do siebie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze