Katarzyna Glinka o rowerowej pasji. „Nie mierzę kilometrów, odkrywam miejsca”

Katarzyna Glinka wraz z nadejściem wiosny wraca do swojej ulubionej aktywności – jazdy na rowerze. Aktorka przyznaje, że to dla niej nie tylko forma ruchu, ale także sposób na odpoczynek i kontakt z naturą. „Rowery to mój ukochany sport i ukochana aktywność. Dlatego bardzo się cieszę, że przyszła wiosna i mogę wrócić na trasę” – wyznała.

3 minut czytania
„Najczęściej jadę z Warszawy do Góry Kalwarii”
Powrót na niezalezna.pl

Katarzyna Glinka chętnie spędza czas aktywnie, a jednym z jej ulubionych sposobów na relaks jest jazda na rowerze. Aktorka podkreśla, że wraz z pierwszymi ciepłymi dniami regularnie wraca na trasę, którą dobrze zna.

„Rowery to mój ukochany sport i ukochana aktywność. Dlatego bardzo się cieszę, że przyszła wiosna i mogę wrócić na trasę. Najczęściej jeżdżę z Warszawy do Góry Kalwarii. Na miejscu zatrzymuję się w cukierni, zjadam coś pysznego i wracam do domu”

– wyznała.

Gwiazda seriali przeszła piekło. Śmierć w rodzinie, załamanie nerwowe, rozpad kolejnego związku. To nie wszystko!
Śmierć taty, rozpad małżeństwa, utrata poczucia bezpieczeństwa, domu, odrzucenie, stany lękowe, SOR. “Czułam, że umieram” - pisze Katarzyna Glinka (47 l.) w książce “Mnie też zabrakło sił”, doświadczając przez dekadę permanentnego lęku. “Bałam się. To były bardzo silne emocje, które dominowały w moim życiu przez długi czas” - dodaje.

Choć często wybiera samotne przejażdżki, aktorka chętnie jeździ również w towarzystwie znajomych. Jak zaznacza, rower sprzyja spotkaniom i wspólnemu spędzaniu czasu.

„Bardzo często jeżdżę sama, ale mam też grupę przyjaciół, z którymi wsiadamy na rowery. Możliwości, żeby stworzyć fajną społeczność rowerową, jest naprawdę mnóstwo. Nie jestem osobą, która mierzy kilometry. Bardziej zależy mi na odkrywaniu ciekawych miejsc, cieszeniu się słońcem i przyrodą”

– podkreśliła.

Jeszcze niedawno walczyła z depresją. Dziś gwiazda seriali pokazuje odważnie swoje ciało
Katarzyna Glinka (47 l.) jakiś czas temu publicznie przyznała, ze choruje na depresję. - Nagle przyszło załamanie, którego moje ciało nie było w stanie już udźwignąć. W jednym czasie spadła na mnie choroba taty, niestety przegrana, kryzys mojego pierwszego małżeństwa, opieka nad maleńkim dzieckiem - wskazywała. Dziś znana aktorka publikuje w sieci odważne zdjęcia a także motywuje swoich fanów, aby doceniali to, co daje im życie.

Glinka stara się również zachęcać do aktywności swoje dzieci. Jak przyznaje, takie wycieczki wymagają jednak innego tempa i przygotowania.

„Jeżdżę też z dziećmi, ale to są zupełnie inne wycieczki. Mój syn ma dopiero sześć lat, więc trzeba się do nich inaczej przygotować. Jednak zachęcanie dzieci do aktywnego spędzania czasu jest bezcenne”

– powiedziała aktorka.

Mateusz Damięcki o kobietach w swoim życiu. „Wiele się od nich uczę”
Mateusz Damięcki przyznaje, że kobiety odegrały ważną rolę w jego życiu i karierze. Aktor, który przez lata kojarzony był głównie z rolami amantów, po sukcesie filmu „Furioza” zaczął otrzymywać bardziej zróżnicowane propozycje. Jak podkreśla, wiele zawdzięcza kobietom ze swojej rodziny. „Kobiety z mojego otoczenia mają ogromny wpływ na moje życie i wiele się od nich uczę” – powiedział.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze