To był prawdziwy rollercoaster emocji. Iga Świątek mierzyła się z Donną Vekić w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie. Początek spotkania zdecydowanie nie układał się po myśli Polki. Przegrała pierwszego seta 4:6, a w drugiej partii znalazła się w bardzo trudnym położeniu.
Chorwatka prowadziła już 5:2 i była o krok od zakończenia całego spotkania. Świątek wyraźnie nie była zadowolona ze swojej gry. Na korcie pojawiały się nerwy, gesty frustracji, a zawodniczka żywo reagowała na kolejne akcje.

Kamera wszystko uchwyciła
W pewnym momencie emocje u Polki sięgnęły zenitu. Świątek dała upust frustracji, a jej mocne słowa zostały wychwycone przez kamerę. Nagranie szybko zaczęło krążyć wśród kibiców.
"Raz ku**a za krótko raz za długo i ch*j..."
- podsumowała polska tenisistka.
Iga 🤣 "raz kurwa za krótko raz za długo i chuj..." "One's fucking too short, one's too long, and fuck this..." #swiatek #chinaopen https://t.co/7CHyEAccfh
— Lukasinho (@LukasFCB321) October 5, 2026
Świątek nie ukrywała zresztą po spotkaniu, że podczas meczu była bardzo zdenerwowana. Jak sama przyznała, miała poczucie, że gra nie najgorzej, ale nie przekładało się to na wynik.
I właśnie wtedy nastąpił przełom.

Świątek zaczęła grać odważniej i agresywniej. Od stanu 2:5 wygrała cztery gemy z rzędu, doprowadzając do tie-breaka. W nim kompletnie zdominowała rywalkę, wygrywając go 7:0.
Z ogromnych nerwów do wielkiego powrotu
W trzecim secie Polka nie zwolniła tempa. Po wyrównanym początku ponownie przejęła kontrolę nad spotkaniem i wygrała cztery kolejne gemy. Ostatecznie zwyciężyła 4:6, 7:6(0), 6:2 po dwóch godzinach i 40 minutach gry.
Po meczu Świątek otwarcie mówiła o swojej frustracji. Przyznała, że była bardzo zła i chciała znaleźć sposób na zmianę sytuacji. Jej zdaniem kluczowe okazało się bardziej agresywne granie oraz częstsze kierowanie piłek wzdłuż linii.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze