Fani Eurowizji w Czechach mają powody do rozczarowania. Česká televize ogłosiła 6 października, że nie weźmie udziału w konkursie w 2027 roku. Decyzja dotyczy przyszłorocznej edycji, która odbędzie się w Burgas w Bułgarii.
„Czeskiej flagi na scenie nie zobaczymy”
Czeski nadawca przekazał, że powodem są trwające zmiany budżetowe. Telewizja zwróciła uwagę, że Eurowizja jest ogromnym przedsięwzięciem, wymagającym znaczących nakładów na przygotowanie programu, produkcję i organizację.

„W roku 2027 czeskiej flagi na scenie nie zobaczymy. Będziemy jednak wspólnie kibicować pozostałym i wierzymy, że na Eurowizji jeszcze się kiedyś spotkamy”
– przekazała telewizja.
Jednocześnie stacja zaznacza, że nie jest to definitywne pożegnanie z konkursem. Każda edycja jest przez nadawcę oceniana osobno, dlatego na razie nie wiadomo, kiedy Czechy ponownie pojawią się na eurowizyjnej scenie.
Problem jest większy niż sama Eurowizja
Wycofanie z konkursu wpisuje się w szersze problemy finansowe czeskiej telewizji publicznej. ČT przygotowuje działania oszczędnościowe, a według czeskich mediów plan zakłada znalezienie około 350 mln koron oszczędności. Wśród rozważanych i wdrażanych działań znalazły się m.in. ograniczenie inwestycji, zmiany w programie oraz redukcja zatrudnienia.

Decyzję Czechów skomentowała również Europejska Unia Nadawców. Martin Green, dyrektor Konkursu Piosenki Eurowizji, wyraził żal z powodu nieobecności Czech i wskazał, że nadawcy publiczni w wielu krajach mierzą się obecnie z ograniczeniami budżetowymi i rosnącymi kosztami.
Czesi nie pojawią się nawet przed telewizorami?
Na tym nie koniec. Česká televize nie planuje również zakupu licencji na transmisję konkursu. Oznacza to, że czescy widzowie nie zobaczą Eurowizji w tradycyjnej emisji telewizyjnej. Fani będą mogli natomiast korzystać z oficjalnej transmisji internetowej.
To spora zmiana dla kraju, który zadebiutował na Eurowizji w 2007 roku.

Ostatnim czeskim reprezentantem był Daniel Žižka, który w 2026 roku wystąpił z piosenką „Crossroads”. Artysta awansował do finału i zakończył konkurs na 16. miejscu.
Kolejny kraj znika z Eurowizji
Czeska decyzja jest kolejnym sygnałem, że organizacja konkursu staje przed coraz większymi wyzwaniami finansowymi. EBU podkreśla, że presja ekonomiczna dotyka wielu publicznych nadawców.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze