Bolesny mecz z przyjaciółką okazał się przełomowy
Jeszcze kilka dni temu Iga Świątek walczyła o kolejne zwycięstwa w Azji i możliwość występu w prestiżowym turnieju WTA Finals. Dziś wiadomo już, że jej tegoroczna przygoda z tenisem dobiegła końca. 25-letnia zawodniczka opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym poinformowała o rezygnacji ze wszystkich pozostałych startów w 2026 roku.

Decyzja zapadła po wyjątkowo trudnym dla Polki weekendzie. W sobotę Świątek zmierzyła się w półfinale turnieju w Wuhan z Mają Chwalińską, swoją wieloletnią przyjaciółką. Spotkanie, które miało być świętem polskiego tenisa, przybrało nieoczekiwany obrót. Świątek prowadziła już 5:3 w pierwszym secie, ale zaczęła odczuwać coraz silniejszy ból uda. Na kort wezwano pomoc medyczną, a zawodniczka nie potrafiła ukryć łez.
Mimo problemów zdrowotnych postanowiła dokończyć mecz. Ostatecznie przegrała 5:7, 1:6, a po spotkaniu przyznała, że dolegliwości towarzyszyły jej już od początku turnieju.

Iga Świątek wydała poruszające oświadczenie
Początkowo wydawało się, że tenisistka zrezygnuje jedynie z udziału w turnieju WTA 500 w Ningbo. Problemy z lewym udem okazały się jednak na tyle uciążliwe, że Świątek zdecydowała się na dłuższą przerwę. We wtorkowe popołudnie poinformowała kibiców, że w tym roku nie wróci już do rywalizacji.
W swoim oświadczeniu przyznała, że ostatni sezon należał do najbardziej wymagających w jej karierze. Wspomniała o licznych wyzwaniach, zmianach i doświadczeniach, które wiele ją nauczyły. Jednocześnie podkreśliła, że jest dumna z postępów poczynionych w drugiej części roku.

– Ostatnie kilka miesięcy lub nawet ostatnie kilka lat, było bardzo wymagających i czuję, że potrzebuję odpocząć i w pełni zregenerować ciało
– napisała Świątek w mediach społecznościowych.
Tenisistka nie ukrywała, że tym razem zamierza pozwolić sobie na dłuższy odpoczynek. Podziękowała kibicom za wsparcie i zapewniła, że wróci z pasją oraz motywacją do dalszej pracy.
Co dalej z Igą Świątek?
Wycofanie się z turnieju w Ningbo oznaczało dla Świątek również utratę szans na bezpośredni awans do WTA Finals. Polka potrzebowała kolejnych punktów, aby wyprzedzić Karolinę Muchovą w klasyfikacji Race, ale kontuzja pokrzyżowała jej plany. Tym samym sezon, w którym nie brakowało trudnych momentów, zakończył się wcześniej, niż zakładała.
Dla kibiców to gorzka wiadomość, szczególnie że jeszcze niedawno Świątek zapowiadała walkę o jak najlepsze wyniki w końcówce roku. Sama zawodniczka najwyraźniej uznała jednak, że dalsze forsowanie organizmu nie ma sensu. Po miesiącach intensywnych treningów, podróży i rywalizacji postawiła na regenerację.

Nie jest to pożegnanie z zawodowym tenisem, lecz zakończenie sezonu 2026. Świątek zapowiedziała powrót na kort, choć nie podała jeszcze konkretnej daty pierwszego występu. Jej kibicom pozostaje więc czekać na kolejny rozdział kariery polskiej mistrzyni.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze