Aktorka, znana m.in. z pracy w teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie oraz ról telewizyjnych, od kilku lat walczy o zdrowie. Choroba wpłynęła nie tylko na jej codzienność, ale również na możliwość normalnego funkcjonowania i powrotu do pracy na scenie.

W wywiadzie Bieluszko zdecydowała się opowiedzieć także o swojej wcześniejszej decyzji dotyczącej profilaktyki. Przyznała, że gdyby posiadała dzisiejszą wiedzę, nie zwlekałaby z wykonaniem kolonoskopii.
„Gdybym wiedziała wtedy to, co teraz wiem, to nie czekałabym ani chwili. Gdybym mogła się cofnąć o tego czasu, kiedy byłam silną, zdrową Hanią, to powiedziałabym sobie teraz: "Byłaś po prostu głupia"”
– powiedziała w programie „Dzień dobry TVN”.

„Te przykrości związane z kolonoskopią są niczym”
Bieluszko zwróciła uwagę, że przed chorobą postrzegała siebie jako osobę silną i zdrową. Z perspektywy czasu zupełnie inaczej patrzy jednak na badania profilaktyczne. Jej zdaniem dyskomfort związany z kolonoskopią jest niewielki w porównaniu z tym, przez co przechodzi obecnie.
Aktorka nie kryła emocji. Mówiąc o swoim doświadczeniu, zalała się łzami.
„Te przykrości związane z kolonoskopią są niczym w porównaniu z chorobą, którą teraz przeżywam. Możesz normalnie żyć, spotykać się z ludźmi, a nie być podłączoną do kroplówki po kilka godzin dziennie.”




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze