Ewa Wachowicz zamyka ważny rozdział. „Mission complete”

Ewa Wachowicz potwierdziła zakończenie swojej przygody z „halo tu polsat”. Z programem była związana od jego początku – najpierw pojawiała się w kuchni, a następnie została jednym z prowadzących. „Zrobiłam, co miałam tu zrobić, i idę dalej. Tak, to jest mission complete” – mówi. Wachowicz nie rozstaje się jednak z Polsatem. Zapowiada nowe projekty i dalszą pracę nad autorskim programem „Ewa gotuje”.

4 minut czytania
Ewa Wachowicz zamyka ważny rozdział. „Mission complete”
Ewa Wachowicz/AKPA
← Powrót na niezalezna.pl
Ewa Wachowicz zamyka ważny rozdział. „Mission complete”

Ewa Wachowicz kończy przygodę z „halo tu polsat”

Ewa Wachowicz przez dwa lata była związana z porannym programem Polsatu „halo tu polsat”. Początkowo odpowiadała za część kulinarną, a później dołączyła do grona prowadzących. Na antenie tworzyła duet z Krzysztofem Ibiszem.

Po dokumencie o Kotlarskiej stalker Wachowicz POWRÓCIŁ! Znów dostała groźby...
Gdy świat oglądał dokument o tragedii Agnieszki Kotlarskiej, Ewa Wachowicz przeżywała własny, bardzo realny niepokój. Celebrytka ujawniła, że niemal w tym samym czasie znów zaczęła otrzymywać groźby od stalkera. Sprawa trafiła na policję, a reakcja – jak sama przyznaje – była błyskawiczna. Wspomnienia sprzed lat i dramatyczny kontekst sprawiły jednak, że emocje wróciły ze zdwojoną siłą.

Teraz restauratorka i szefowa kuchni potwierdziła, że jej udział w programie dobiegł końca. Jak podkreśla, zamyka ten etap z poczuciem dobrze wykonanej pracy.

„Moja misja w "halo tu polsat" po prostu się zakończyła i zamykam ten rozdział z ogromną wdzięcznością oraz poczuciem pełnego sukcesu. Zrobiłam, co miałam tu zrobić, i idę dalej. Tak, to jest mission complete - misja została wykonana, a w moim wypadku to są pełne dwa lata. Byłam w tym programie od początku, najpierw w kuchni, a potem w roli współprowadzącej. Z Krzysztofem Ibiszem jako para mieliśmy bardzo dobrą oglądalność i z tego powodu jestem niezmiernie dumna i wdzięczna Krzysztofowi, bo naprawdę super nam się pracowało”

- zdradza Ewa Wachowicz.

Weronika Książkiewicz w hotelu, gdzie ma odbyć się wesele Ronaldo. „Dwa piętra są wyłączone”
Weronika Książkiewicz przebywa obecnie na Maderze, a jej hotel znalazł się w centrum zainteresowania światowych mediów. Wszystko za sprawą doniesień o ślubie Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez. Według pojawiających się informacji wesele pary ma odbyć się w luksusowym hotelu Savoy Palace w Funchal. Polska aktorka postanowiła sprawdzić, co dzieje się na miejscu.

„Nie żegnam się jednak z widzami Polsatu”

Wachowicz odniosła się również do ostatniego wydania „halo tu wakacje”, które poprowadziła w Krakowie. Jak zaznaczyła, było to dla niej szczególne miejsce na zakończenie tego etapu.

„Nie mogłam wymarzyć sobie piękniejszego zwieńczenia tej przygody niż wydania "halo tu wakacje" z mojego kochanego Krakowa! Kocham Małopolskę, mieszkam w Małopolsce, programy gotuję mam w Małopolsce, więc nagrywam u siebie w domu i pod Babią Górą, także cóż chcieć więcej. Trzeba tylko i wyłącznie z wdzięcznością patrzeć na wszystko, co jest dookoła”

- mówi.

Moby zachwycił się tym widokiem w Warszawie. Nagrał uliczną skrzypaczkę
Moby przyjechał do Warszawy na koncert, ale wygląda na to, że stolica zrobiła na nim wrażenie nie tylko za sprawą muzyki, którą sam zaprezentował publiczności. Amerykański artysta podczas pobytu w mieście natknął się na uliczny występ skrzypaczki. Krótka scena z Krakowskiego Przedmieścia tak go poruszyła, że postanowił ją nagrać i podzielić się nagraniem z obserwatorami.

Odejście z „halo tu polsat” nie oznacza jednak zakończenia współpracy Wachowicz ze stacją. Zapowiedziała, że pozostaje w Polsacie i koncentruje się teraz m.in. na swoim wieloletnim programie kulinarnym.

„Nie żegnam się jednak z widzami Polsatu. To mój dom, a na horyzoncie pojawiają się już zupełnie nowe projekty. Teraz z radością przekierowuję całą energię na mój autorski program "Ewa gotuje", który wchodzi w swój dwudziesty rok emisji. Z uśmiechem idę dalej!”

- zdradza Ewa Wachowicz.

Zaorał świeży asfalt w Gliwicach. Wcześniej przez lata trwał spór o ulicę. Co wydarzyło się przed akcją rolnika?
Mieszkańcy Ostropy czekali na remont ul. Rybackiej od lat. Gdy wreszcie na drodze pojawiła się nowa nawierzchnia, doszło do niecodziennego incydentu. Rolnik wjechał na świeży asfalt ciągnikiem z pługiem i przeorał około 200 metrów jezdni. Zanim jednak doszło do tej sytuacji, wokół drogi od dłuższego czasu narastały emocje.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze