Chora na raka Monika Pikuła przekazała nowe wieści. Opublikowała zdjęcie ze szpitala

Monika Pikuła od kilku tygodni otwarcie opowiada o swojej walce z rakiem piersi. Aktorka nie ukrywa trudnych momentów, ale nawet w szpitalnej rzeczywistości znajduje miejsce na odrobinę humoru. Teraz opublikowała zdjęcie z chemioterapii i krótki, lecz niezwykle wymowny komentarz. Za słowami „Ostatni aperol. Koniec” kryje się ważny moment w jej leczeniu.

4 minut czytania
Chora na raka Monika Pikuła przekazała nowe wieści. Opublikowała zdjęcie ze szpitala
Monika Pikuła/Facebook
← Powrót na niezalezna.pl
Chora na raka Monika Pikuła przekazała nowe wieści. Opublikowała zdjęcie ze szpitala

Monika Pikuła pokazała zdjęcie z chemioterapii

Monika Pikuła na początku października poinformowała, że zdiagnozowano u niej raka piersi. Od tamtej pory aktorka dzieli się z obserwatorami fragmentami swojej codzienności, w której zawodowe obowiązki i zwyczajne domowe sprawy przeplatają się z wizytami w szpitalu. Nie próbuje przy tym przedstawiać choroby w przesadnie optymistycznych barwach. Mówi o zmianach, jakie przyniosło leczenie, pokazuje jego mniej komfortową stronę, a czasem pozwala sobie na odrobinę ironii.

Znana aktorka walczy z nowotworem piersi. Nagrała szczery do bólu apel
Monika Pikuła, znana z największych serialowych hitów, zmaga się z rakiem piersi. Opublikowała właśnie szczere nagranie, w którym opowiada o walce z chorobą i rzuca wprost: “Macajcie się!”. Okazuje się, że chemioterapia wcale nie przykuła jej do łóżka, a w leczeniu pomaga wsparcie tysięcy fanów.

W najnowszej publikacji na Instagramie przekazała wiadomość, na którą sama zapewne długo czekała. Na zdjęciu wykonanym podczas leczenia pojawił się krótki podpis:

„Ostatni aperol. Koniec”.

Za tym żartobliwym określeniem kryje się zakończenie etapu terapii określanego potocznie jako „czerwona chemia”. Choć słowo „koniec” brzmi wyjątkowo dobrze, nie oznacza zakończenia całego leczenia onkologicznego. To jednak istotny moment na drodze, którą aktorka rozpoczęła po usłyszeniu diagnozy.

Martyna Wojciechowska w Sejmie. Przeprosiła „w imieniu całego pokolenia” [WIDEO]
Martyna Wojciechowska pojawiła się w Sejmie, ale tym razem nie chodziło o politykę. Podróżniczka zabrała głos podczas XXXII Sejmu Dzieci i Młodzieży, a jej wystąpienie przybrało nieoczekiwany obrót. Zamiast motywacyjnych haseł padły przeprosiny skierowane do młodego pokolenia. Wojciechowska mówiła o błędach dorosłych, presji i samotności nastolatków. Nie zabrakło również pewnego apelu.

„Czerwona chemia” za nią

Określenie, którym posłużyła się Monika Pikuła, nie jest przypadkowe. „Czerwona chemia” to potoczna nazwa leczenia z wykorzystaniem leków z grupy antracyklin, takich jak doksorubicyna czy epirubicyna. Preparaty te mają charakterystyczną czerwoną barwę, stąd skojarzenie z popularnym włoskim drinkiem.

Ten rodzaj chemioterapii stosowany jest między innymi w leczeniu raka piersi. Może wiązać się z uciążliwymi skutkami ubocznymi, w tym osłabieniem, nudnościami czy utratą włosów. O tej ostatniej zmianie aktorka opowiadała już wcześniej, pokazując, jak bardzo choroba potrafi odmienić codzienność w stosunkowo krótkim czasie.

Pikuła nie zrezygnowała jednak ze swoich przyzwyczajeń. W mediach społecznościowych wspominała, że nadal gotuje, sprząta, ćwiczy, uczy się francuskiego i pracuje. Z pozoru zwyczajne czynności nabrały w jej relacjach zupełnie innego znaczenia. Aktorka nie ukrywa również niepewności związanej z przyszłością. W jednym z wcześniejszych wpisów zastanawiała się, gdzie będzie za rok.

Mandaryna nie spodziewała się takich emocji. Oto historia, która poruszyła ją do głębi
Marta „Mandaryna” Wiśniewska pojawi się w najnowszym odcinku programu „Nasz Nowy Dom”. Tym razem ekipa remontowa zawita do Woli Okrzejskiej, gdzie pani Dorota wraz z dwójką dzieci próbuje rozpocząć spokojniejszy etap życia. Spotkanie z rodziną okazało się dla artystki wyjątkowo poruszające. Po nagraniach nie kryła emocji i podzieliła się osobistą refleksją.

Monika Pikuła ma ważny apel do kobiet

Mimo diagnozy Monika Pikuła pozostaje aktywna zawodowo. Aktorka związana z warszawskim Teatrem Współczesnym zapraszała widzów na spektakl „23 i pół godziny”, pokazując, że scena nadal zajmuje ważne miejsce w jej życiu. Choroba zmieniła wiele, ale nie odebrała jej potrzeby pracy i kontaktu z publicznością.

Swoją obecność w mediach społecznościowych wykorzystuje również do przypominania kobietom o profilaktyce raka piersi. Październik, będący miesiącem świadomości tego nowotworu, stał się dla niej okazją do zachęcania obserwatorek do regularnych badań i zwracania uwagi na niepokojące zmiany w organizmie.

Żałoba w rodzinie Edyty Bartosiewicz. Artystka pożegnała bliską osobę
Edyta Bartosiewicz poinformowała o śmierci swojego ojca. Wokalistka przekazała smutną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując jego zdjęcie i krótki, osobisty wpis.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze