Bizancjum po warszawsku. Tyle pieniędzy w błoto…

Najwyższa Izba Kontroli zakończyła kontrolę budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i nie zostawiła na ratuszu suchej nitki. Za rządów Platformy Obywatelskiej inwestycja, która miała być wizytówką stolicy, zamieniła się w pokaz niegospodarności. Kontrola NIK ujawniła skalę błędów, opóźnień i kosztów, które rosły latami, a wszystko w stolicy, która dysponuje budżetem większym niż kilka województw razem wziętych.

3 minut czytania
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
Powrót na niezalezna.pl

NIK: chaos, zmiany koncepcji i koszty bez kontroli

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli ujawniła, że budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej była prowadzona bez spójnego planu. Wskazano m.in.:

• ciągłe zmiany założeń,

• problemy z nadzorem,

• luki w umowach,

• decyzje podbijające koszty i wydłużające harmonogram.

Projekt, który miał kosztować ok. 270 mln zł, finalnie pochłonął prawie 700 mln zł.

Miszalski jedzie na mopie w knajpie i bełkocze: “Ja Cię nie wyj***łem po prostu”
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widzimy prezydenta Krakowa z Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Miszalskiego, sprzątającego mopem podłogę w jakimś barze. Polityk bełkocze przy tym nieco niezrozumiale i ma ewidentny problem z utrzymaniem się w pionie. Czyżby powrót choroby filipińskiej?

Jak to się zaczęło?

Muzeum powołano w 2006 roku z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego, który wyznaczył plac Defilad jako lokalizację i rozpoczął konkursy architektoniczne. Po zmianie władz projekt przeszedł w ręce kolejnych ekip i to wtedy zaczęły się największe problemy.

Lata niegospodarności za rządów Hanny Gronkiewicz‑Waltz

To właśnie w okresie prezydentury Hanny Gronkiewicz‑Waltz:

• unieważniono pierwszy konkurs,

• zmieniano koncepcje,

• toczono spory z architektami,

• dopiero w 2013 r. zatwierdzono nowy projekt,

• przez lata nie rozpoczęto budowy.

To wtedy inwestycja ugrzęzła, a koszty zaczęły rosnąć lawinowo.

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Trzaskowski dokończył, ale rachunek eksplodował

Budowa ruszyła dopiero w 2019 r., już za kadencji Rafała Trzaskowskiego, który otworzył muzeum w 2024 r. NIK wskazuje, że również w ostatnich latach pojawiały się problemy z nadzorem, a finalne koszty osiągnęły rekordowy poziom.

Rafał Trzaskowski

Zarówno Gronkiewicz‑Waltz, jak i Trzaskowski są politykami Platformy Obywatelskiej, a to właśnie za ich rządów projekt pochłonął najwięcej pieniędzy.

Wildstein ostro o Mannie. Takich słów na pewno się nie spodziewał
Dawid Wildstein (42 l.) rzadko gryzie się w język. I tym razem nie przebierał w słowach. W emocjonalnym wpisie na Facebooku uderzył w Wojciecha Manna (78 l.), zarzucając mu hipokryzję, pogardę wobec zwykłych ludzi i polityczne lizusostwo. „Nie pamiętam, żeby było ci wstyd, kiedy kobiety musiały rodzić na SORze” – grzmi publicysta.

Warszawa ma budżet większy niż niejedno województwo

Stolica dysponuje gigantycznymi środkami:

• Budżet Warszawy na 2024 r.: ok. 28,4 mld zł

Dla porównania:

• województwo opolskie – ok. 1,3 mld zł,

• województwo lubuskie – ok. 1,5 mld zł,

• województwo podlaskie – ok. 1,5 mld zł.

Jedno miasto ma więc wielokrotnie większy budżet niż całe regiony.

A mimo to, jak pokazuje raport NIK, ogromne pieniądze potrafią zostać zmarnowane, jakby wyrzucone w błoto. Najsmutniejsze jest, że w takich sytuacjach winni zwykle nie ponoszą odpowiedzialności. Wina rozmywa się, a rachunek i tak płacą mieszkańcy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze