Awantura w sądzie. Syn Rutkowskiego walczy o alimenty, a padają pytania o… papier toaletowy

W łódzkim sądzie doszło do scen, które tabloidy opisują jako „dantejskie”. 17‑letni Aleksander, syn Krzysztofa Rutkowskiego, walczy o podwyższenie alimentów, a jego matka ujawnia kulisy rozprawy, które brzmią jak parodia. Padały pytania o… zużycie papieru toaletowego, a nie o realne potrzeby nastolatka.  

2 minut czytania
Awantura w sądzie. Syn Rutkowskiego walczy o alimenty, a padają pytania o… papier toaletowy
Natasza Zych z synem Aleksander/Foto: Brunner/ kolaż własny
← Powrót na niezalezna.pl
Awantura w sądzie. Syn Rutkowskiego walczy o alimenty, a padają pytania o… papier toaletowy

Alimenty: on chce 30 tys., Rutkowski… obniżki do 1000 zł

Aleksander domaga się 30 tysięcy złotych miesięcznie. Rutkowski twierdzi, że to „oderwane od rzeczywistości” i chce obniżenia alimentów z 2000 zł do 1000 zł. Sąd tymczasowo podniósł świadczenie do 3000 zł, ale konflikt tylko się zaostrzył. 

Foto: Brunner

„On żyje w oderwaniu od rzeczywistości”. Matka Aleksa nie wytrzymała

Natasza Zych, matka chłopca, nie kryje oburzenia:

„Padały pytania kompletnie absurdalne — ile zużywa papieru toaletowego, a nie czy potrzebuje laptopa czy telefonu”.
Poseł ma syna! Pochwalił się dzidziusiem tuż po narodzinach
Sebastian Łukaszewicz został ojcem. Polityk wrzucił w mediach społecznościowych zdjęcia z nowo narodzonym synem i podpisał je po prostu: „Przed Państwem cud życia - Józef Andrzej Łukaszewicz”.
„Krzysztof twierdził, że ma tylko 6 tys. na życie. Że wszystko dostają w barterach”

— tłumaczyła Zych już po rozprawie. Według niej Rutkowski „chciał umniejszyć i upokorzyć” syna.

„Wparował na salę, krzyczał, zrobił się czerwony”

Sam Aleksander opisał spotkanie z ojcem jako traumatyczne:

„To było podłe i celowe, żeby mnie wyprowadzić z równowagi”.

„Wparował na salę, zaczął krzyczeć, zrobił się cały czerwony”

— opowiadał nastolatek.

„Bałem się, że dostanie zawału”.
„Przyszedł w złotym łańcuchu, a twierdzi, że ma tylko 6 tys. na koncie?”

— dodał. Chłopak twierdzi też, że ojciec traktuje go gorzej niż drugiego syna, Krzysztofa Juniora.

Toksyczne nazwisko York. Brytyjskie media o tym huczą
Brytyjskie tabloidy nie mają wątpliwości: nazwisko „York” stało się obciążeniem, a księżniczki Beatrice i Eugenie, choć same nie mają nic wspólnego ze skandalem Epsteina, „płacą za grzechy rodziców”. Według komentatorów to właśnie afera ich ojca i matki sprawia, że ich życie rodzinne, relacje i wizerunek są pod nieustanną presją. Pałac dystansuje się, media wracają do sprawy, a one same próbują żyć normalnie, choć cień przeszłości nie znika.

Rutkowski: „To próba wyłudzenia”

Detektyw bez licencji odpiera zarzuty i twierdzi, że żądania alimentów to „naciąganie” i „próba wyłudzenia pieniędzy”.

Uważa, że 3000 zł miesięcznie „w zupełności wystarcza”, a matka chłopca „wydaje absurdalne kwoty na luksusy”.  

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze