Adrian Borecki zdradza BlaskOnline, co działo się po zakończeniu transmisji Wystrzałowego Sylwestra

Para dziennikarzy wypadła śpiewająco, ale prawdziwe emocje zaczęły się dopiero po zejściu z anteny. Adrian Borecki w rozmowie z BlaskOnline zdradza, co wydarzyło się za kulisami, dlaczego występował mimo złamanej stopy i jak publiczność w Chełmie zmieniła ten wieczór w coś absolutnie wyjątkowego.

4 minut czytania
Adrian Borecki zdradza BlaskOnline, co działo się po zakończeniu transmisji Wystrzałowego Sylwestra
Instagram_Adrian Borecki
← Powrót na niezalezna.pl
Adrian Borecki zdradza BlaskOnline, co działo się po zakończeniu transmisji Wystrzałowego Sylwestra

Choć na scenie wyglądali, jakby robili to od lat, mało kto wiedział, że Adrian Borecki jeszcze niedawno chodził w ortopedycznym bucie po złamaniu stopy. Mimo tego duet Borecki–Gołda poradził sobie śpiewająco i to na żywo, przed kilkutysięczną publicznością w Chełmie.

Tego wieczoru para dziennikarzy zaśpiewała utwór Krzysztofa Krawczyka „Za tobą pójdę jak na bal”, czym porwali publiczność w Chełmie. Ich wspólny występ stał się jednym z najbardziej komentowanych momentów sylwestrowej imprezy i to mimo kulis, o których widzowie nie mieli pojęcia.

W rozmowie z BlaskOnline dziennikarz przyznaje, że nawet przez moment nie myślał o rezygnacji z występu.

„Nie było zagrożenia, bo wiedzieliśmy, że jak coś, to wystąpię na siedząco”

– mówi z uśmiechem.

But ortopedyczny zdjęty tylko na chwilę

Kontuzja wciąż daje o sobie znać.

„Zdjęcie buta ortopedycznego było tylko na czas Sylwestra”

– podkreśla Borecki i dodaje, że na co dzień musi go nosić cały czas i czeka go jeszcze co najmniej dwa tygodnie chodzenia w stabilizatorze.

Podczas imprezy zdejmował go dosłownie na moment, tuż przed wyjściem na scenę.

Adrian Borecki w bucie ortopedycznym przed Sylwestrem w Chełmie! Tylko nam zdradza co się wydarzyło
Do redakcji BlaskOnline trafiło zdjęcie, które zaniepokoiło fanów Wystrzałowego Sylwestra w Chełmie. Adrian Borecki, popularny dziennikarz Republiki i jedna z twarzy imprezy, pojawił się w bucie ortopedycznym. A przecież za kilka dni ma wystąpić na żywo przed tysiącami widzów. Co się stało? Tylko w rozmowie z BlaskOnline, Borecki opowiedział całą historię.

Próby z Aleksandrą Gołdą: „Świetna zabawa”

Przygotowania do występu były krótkie, ale intensywne.

„Kilka razy spotkałem się z Olą, żeby przećwiczyć numer. Traktowaliśmy to w formie zabawy, szczególnie ja, bo Ola śpiewa. Dla mnie, jako nieprofesjonalnego wokalisty, tylko amatora, była to po prostu świetna zabawa”

– opowiada.

Publiczność w Chełmie zrobiła swoje

Jak zdradził nam w rozmowie, reakcja ludzi pod sceną przeszła jego oczekiwania.

„Jeśli chodzi o osoby w Chełmie pod sceną, to coś fantastycznego”

– mówi Borecki.

„Przed sceną było kilka tysięcy ludzi, z którymi wspólnie zaśpiewaliśmy przedostatni refren, słychać to na nagraniu”

– dodaje dziennikarz.

Kulisy po transmisji

Największa magia wydarzyła się jednak już po zakończeniu telewizyjnej transmisji.

„Mogę też zdradzić, że jak już zeszliśmy z anteny i skończyła się transmisja w telewizji, to jeszcze trzy razy śpiewaliśmy refren z publicznością a cappella. Wszyscy fantastycznie się bawili”

– wspomina.

Tłumy na rynku, miliony przed telewizorami. Sakiewicz: „Najlepszy Sylwester na tej planecie”!
Chełm w noc sylwestrową zamienił się w epicentrum zabawy, a „Wystrzałowy Sylwester” Telewizji Republika przyciągnął tłumy na rynek i miliony przed ekrany. Była muzyka, lasery i atmosfera wspólnego świętowania – bez politycznych podziałów. Sukces wydarzenia podsumował prezes stacji Tomasz Sakiewicz, a prezydent miasta mówił wprost o „przywracaniu godności” mniejszym ośrodkom.

Czy duet wróci na scenę?

Na pytanie o kolejne wspólne występy z Aleksandrą Gołdą, Borecki odpowiada krótko, ale z uśmiechem:

„Cytując klasyka... czas pokaże”.

Adrian Borecki pokazał nam nie tylko dystans do siebie, ale również ogromną lekkość, profesjonalizm i radość z przebywania z ludźmi. Ten występ, mimo kontuzji, o której mało kto wiedział udowodnił, że czasem zapadają w pamięć momenty, które powstają ze spontanicznej zabawy i dobrej energii. I tak na pewno ten występ zostanie zapamiętany przez publiczność, która razem z nami bawiła się na Wystrzałowym Sylwestrze, nie tylko pod sceną w Chełmie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze