Wsiadła do złego pociągu i... Julia Żugaj zdradziła, ile kosztował ją ten błąd

Julia Żugaj wróciła wspomnieniami do sytuacji z 2023 roku, kiedy przez pomyłkę wsiadła do niewłaściwego pociągu. Influencerka spieszyła się na spotkanie z fanami i, aby uniknąć spóźnienia, zdecydowała się na nietypowe rozwiązanie. Jak przyznała, nieplanowany postój składu kosztował ją około 2 tys. zł.

4 minut czytania
Wsiadła do złego pociągu i... Julia Żugaj zdradziła, ile kosztował ją ten błąd
Julia Żugaj/Instagram
Powrót na niezalezna.pl
Wsiadła do złego pociągu i... Julia Żugaj zdradziła, ile kosztował ją ten błąd

Julia Żugaj opowiedziała o niecodziennej sytuacji, która spotkała ją podczas trasy promującej książkę „Tak miało być”, napisaną wspólnie z Przemkiem Corso. Historię przytoczyła w materiale „Cały dzień z Julią Żugaj” opublikowanym w serwisie YouTube.

Anna Lewandowska odpowiada hejterom. Pokazała wiadomości
Rodzina Lewandowskich szykuje się do wielkiej przeprowadzki za ocean, a Anna Lewandowska nie zamierza milczeć wobec fali krytyki, jaka spadła na nią w związku z organizacją tego wyjazdu. Trenerka postanowiła publicznie odpowiedzieć internautom, którzy zarzucili jej „zostawienie” córek.

Influencerka wyjaśniła, że w drodze na jedno ze spotkań autorskich przez pomyłkę wsiadła do niewłaściwego pociągu. Zamiast jechać do Berlina, znalazła się w składzie jadącym do Wiednia.

– Wsiadłam do złego pociągu, więc idę do pana konduktora i się pytam, czy jesteśmy w stanie zatrzymać się na jakiejś stacji, żebym ja wysiadła. I on mówi, że jesteśmy, tylko zatrzymanie pociągu kosztuje, bo to jest nieplanowany postój

– relacjonowała.

Rozenek opublikowała zdjęcia z Fashion Week – internauci nie zostawili na niej suchej nitki
Małgorzata Rozenek-Majdan pojawiła się na Copenhagen Fashion Week, jednym z najważniejszych wydarzeń modowych w Skandynawii. Gwiazda pochwaliła się w mediach społecznościowych zdjęciami z duńskiej stolicy, jednak zamiast samych zachwytów, doczekała się też sporej dawki złośliwości.

Jak przyznała, usłyszała wówczas, że koszt dodatkowego zatrzymania wyniesie około 2 tys. zł. Mimo zaskoczenia zdecydowała się ponieść ten wydatek, ponieważ zależało jej na dotarciu na zaplanowane wydarzenie.

Po opuszczeniu pociągu na najbliższej stacji kontynuowała podróż do miejsca spotkania z czytelnikami. Zaznaczyła przy tym, że udział w wydarzeniu nie wiązał się z żadnym wynagrodzeniem, dlatego koszt pomyłki odczuła szczególnie dotkliwie.

Agnieszka Kotońska dzieli się z fanami swoim szczęściem. Sypią się gratulacje
Agnieszka Kotońska, znana widzom z „Gogglebox. Przed telewizorem”, po raz kolejny udowadnia, że jej związek z mężem Arturem to jeden z najtrwalszych w polskim show-biznesie. Para właśnie świętuje 31. rocznicę ślubu, a internauci nie szczędzą im ciepłych słów.

Julia Żugaj wielokrotnie podkreślała, że zależy jej na kontakcie z fanami i stara się nie zawodzić osób, które przychodzą na organizowane z jej udziałem wydarzenia.

W rozmowie z mediami odniosła się także do zainteresowania swoim życiem prywatnym.

– To jest całkowicie zrozumiałe, że ludzie się tym interesują, bo my pokazujemy tylko cząstkę naszego życia i pewnie ciekawe jest dla nich to, co dzieje się poza nią

– mówiła.

Po skandalu wokół Świątek Woydyłło idzie w zaparte. Padły kolejne słowa
Ewa Woydyłło odniosła się do krytyki, jaka spadła na nią po kontrowersyjnych wypowiedziach na temat Igi Świątek. Psycholożka w rozmowie z Plejadą nie wycofała się ze swoich wcześniejszych opinii. Stwierdziła, że „woli nie komentować komentarzy”, a jednocześnie przekonywała, że „prawo kibica jest niepodważalne” i każdy ma prawo oceniać występy sportowców.

Jednocześnie przyznała, że popularność ma również swoją cenę.

– Czasem faktycznie czuję, że moja prywatność jest trochę naruszona, ale to też taki zawód, trzeba się do tego przyzwyczaić

– dodała.

Rzeźniczak: „Nie wierzcie, co mówią w telewizji”. Piłkarz reaguje na aferę wokół Starucha
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Piotra „Starucha” Staruchowicza, znanego lidera kibiców Legii Warszawa, wywołała w ostatnich dniach falę komentarzy w mediach. W dyskusję niespodziewanie włączył się sam Jakub Rzeźniczak – piłkarz, który przed laty był bohaterem jednego z najgłośniejszych incydentów z udziałem Starucha. W nagraniu opublikowanym na Facebooku zaapelował, by nie wierzyć bezkrytycznie temu, co pokazują media.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze