Najpierw bohater, potem wypadek
W sobotni wieczór wszystko układało się dla Maldiniego znakomicie. 24-letni zawodnik Cagliari zdobył z rzutu karnego bramkę, która zapewniła jego drużynie zwycięstwo 2:1 nad Atalantą.
Kilka godzin później sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

Około 5:15 nad ranem w Mediolanie Porsche Carrera 4, którym podróżował Maldini, uczestniczyło w kolizji. W wyniku zderzenia ucierpiało sześć osób. Obrażenia okazały się jednak niegroźne, a sam piłkarz został przewieziony do szpitala na badania i później go opuścił.
Alkomat nie pozostawił wątpliwości
Największym problemem dla Maldiniego okazał się wynik badania trzeźwości.
Policjanci przeprowadzili dwa pomiary. Pierwszy wykazał 0,91 g/l alkoholu, a drugi 0,89 g/l. Tymczasem we Włoszech dopuszczalny poziom dla kierowców wynosi 0,5 g/l.
Oznacza to, że Maldini znajdował się za kierownicą, mając we krwi poziom alkoholu wyraźnie przekraczający obowiązujący limit. Konsekwencje przyszły bardzo szybko. Prawo jazdy piłkarza zostało zawieszone.

Wypadek po nocnej jeździe Porsche
Do kolizji doszło na północy Mediolanu. Według doniesień samochód Maldiniego zderzył się z innym pojazdem, a w wyniku całego zdarzenia ucierpiało łącznie sześć osób.
Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Dla zawodnika oznacza to jednak poważne problemy poza boiskiem. Sprawa dotyczy bowiem nie tylko samego wypadku, ale również prowadzenia pojazdu po alkoholu.

Były też doniesienia o narkotykach. Klub zaprzeczył
Po wypadku pojawiły się również informacje dotyczące rzekomego pozytywnego wyniku testu na obecność narkotyków.
Cagliari poinformowało jednak, że badania toksykologiczne Maldiniego dały wynik negatywny. Klub potwierdził również, że zawodnik ma wrócić do treningów.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze