„VIP SOR u Kacprzyka”. Jaś Kapela nagrał hit o aferze w Szpitalu Południowym

Afera w Szpitalu Południowym ma już swój własny hit. Jaś Kapela, znany wcześniej z państwowego stypendium na musical o aborcji, zamienił się w domowego barda polityczno-medycznych skandali i nagrał piosenkę, która obnaża patologię Szpitala Południowego. „Wpadam z koleżankami na darmowe badania.”

4 minut czytania
„VIP SOR u Kacprzyka”. Jaś Kapela nagrał hit o aferze w Szpitalu Południowym
„Gdy wchodzę na SOR każdy tu mnie wita / Na naszym oddziale leczy się sama elita”.
← Powrót na niezalezna.pl
„VIP SOR u Kacprzyka”. Jaś Kapela nagrał hit o aferze w Szpitalu Południowym

Nagranie, które Kapela opublikował w mediach społecznościowych, przedstawia go w białym szlafroku, tańczącego i wymachującego kulą ortopedyczną, podczas gdy w tle gra prowizoryczny podkład muzyczny. Sam artysta nie kryje zachwytu nad własnym dziełem:

„Kochani, nie uwierzycie, ale nauczyłem się śpiewać. Dziś zapraszam do posłuchania piosenki pt. VIP SOR u Kacprzyka, bo wyszedł mi absolutny banger”

— napisał, dołączając nagranie.

Utwór, zatytułowany od refrenu „VIP SOR u Kacprzyka”, w przewrotny sposób opisuje rzekome przywileje, jakie mieli mieć w warszawskim Szpitalu Południowym pacjenci powiązani z lokalną elitą polityczną. Pierwsza zwrotka brzmi tak:

„Gdy wchodzę na SOR każdy tu mnie wita / Na naszym oddziale leczy się sama elita / Bez kolejki i czekania, bez zbędnego gadania / Wpadam z koleżankami na darmowe badania”.
725 tysięcy złotych za jeden wniosek. Kolejna afera w Szpitalu Południowym
Inne szpitale płaciły za to samo 25-35 tysięcy złotych. Warszawski Szpital Południowy wydał na identyczną usługę aż 725 tysięcy, czyli nawet 25 razy więcej. Gdy sprawą zainteresowała się sygnalistka, protokół z kontroli trafił do niej praktycznie cały zaczerniony.

A w refrenie, który już zdążył się utrwalić w głowach internautów, Kapela śpiewa:

„VIP SOR u Kacprzyka! VIP SOR u Kacprzyka! Nie było w szpitalu lepszego kierownika!”
„Jeśli znasz się tylko z odpowiednim konowałem”

Druga zwrotka idzie jeszcze dalej, łącząc rymowankę z konkretnym, dość mrocznym kontekstem afery:

„Gdy dopadnie cię katarek lub zaboli paluszek / Szpital Południowy to najlepszy kierunek / Dzwonisz po karetkę, jedziesz na sygnale / W pokoiku dla VIP-ów przyjmą cię wspaniale.”

A finałowy fragment utworu nie boi się sięgnąć po najbardziej drastyczny element całej sprawy — doniesienia o tym, że na oddziale dochodziło do śmierci pacjentów:

„Nawet gdy obok na łóżkach pacjenci umierają / Ciebie pierwszego obsłużą, bo VIP-ów kochają / Publiczna służba zdrowia działa w Polsce doskonale / Jeśli znasz się tylko z odpowiednim konowałem.”

Internauci: „Taka twórczość powinna być dotowana”

Reakcje pod nagraniem od razu podzieliły się na dwa obozy: jedni śmiali się z samej piosenki, inni z tego, kto ją wykonuje. Wśród bardziej zjadliwych komentarzy znalazły się m.in.:

„No i taka twórczość powinna być dotowana”

— napisał ironicznie jeden z komentujących, przypominając o przeszłości artysty.

„Czy to w ramach stypendium @kultura_gov_pl? Jeśli tak, to dobrze wydane pieniądze publiczne”

— zapytał inny użytkownik, na co sam Kapela odpowiedział z przekorą:

„Niestety nie, to pro publico bono XD”.

Sam autor odpiera zarzuty z właściwym sobie poczuciem humoru. Gdy ktoś zasugerował, że może mu grozić za to utrata dotacji, odpowiedział krótko:

„Nie, ja za dobrze zarabiam xD”.

A porównując nową piosenkę do swojej wcześniejszej, kontrowersyjnej twórczości, dodał:

„No ale przecież moje piosenki o aborcji nie są wcale gorsze, tylko złośliwe je ch**owo śpiewałem xd”.

Kim jest Jaś Kapela i dlaczego internet już go znał?

Jaś Kapela to publicysta związany z „Krytyką Polityczną” i uczestnik freak fightów, w 2025 roku otrzymał roczne stypendium twórcze z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 60 tysięcy złotych (5 tysięcy złotych brutto miesięcznie) na napisanie libretta i piosenek do musicalu o „sojuszu lewicy laickiej z Kościołem i zakazaniu aborcji w Polsce”. Decyzję o przyznaniu stypendium podjęto jeszcze za czasów poprzedniej szefowej resortu, Hanny Wróblewskiej, a wniosek Kapeli, jak tłumaczyło ministerstwo, uzyskał 90 punktów na 100 możliwych od niezależnych ekspertów.

„Nie znam pana Kacprzyka”. Cała Koalicja Obywatelska nagle zapomniała, kto to taki
Jeszcze rok temu Dawid Kacprzyk był wzorcowym młodym politykiem KO: aktywny działacz partyjnej młodzieżówki, radny Ursusa, twarz kampanii, gorliwy krytyk PiS. Dziś stał się dla całej formacji kompletnie nieznajomym. Sygnał do tak ostrego odcięcia dał sam Donald Tusk.

Twórczość, która powstała w ramach tego projektu, w tym piosenki o aborcji, prezentowane w internetowym talent-show „Nie mam talentu”, wywołała już wcześniej falę krytyki i interpelacji poselskich. Teraz dochodzi nowy rozdział: artysta wspierany niegdyś przez resort kultury rządzonej Koalicji 13 grudnia nagrywa utwór wyśmiewający afery wewnątrz tej samej politycznej formacji.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze